Nadszedł czas na tworzenie projektu wirtualnego informatora - mapy atrakcji turystycznych Podlasia - przyjaznych internaucie. "Mobilnej Agencji Promocji Atrakcji - Turystycznego Podlasia", w skrócie - "MAPA - Turystycznego Podlasia".
Z założenia w pierwszym etapie, obszarem objętym penetracją projektu będzie "Puszcza Knyszyńska" (w tym Supraśl) i tereny przyległe... atrakcyjne turystycznie.
Ale zaczniemy nie typowo od imprezy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i Orkiestrowego Pociągu: Białystok - Waliły - Białystok 13.01.2013 (z datą z dwoma trzynastkami szczęśliwymi dla Mnie i mam nadzieję również dla projektu). Właśnie ten pociąg ma nam uświadomić jak wiele złego dla turystycznego Podlasia wniosły nie odpowiedzialne decyzje dyrekcji generalnej PKP likwidującej ten "nie rentowny" (Dla kogo ? I dla czyich interesów ?) odcinek kolei Państwowych, dający wiele nie zapomnianych wrażeń i wymiernych korzyści dla społeczeństwa. Pamiętam że za lat mojej młodości całą ferajną z ulicy Orzeszkowej w Białymstoku wyjeżdżaliśmy pociągiem bardzo wcześnie rano, żeby zdążyć przed innymi grzybiarzami na poszukiwania i zbieranie owoców lasu, w okolicach Żedni, Sokola czy Walił. Jak w trakcie odpoczynku we wsi Sokole częstowano nas zsiadłym mlekiem wyciąganym prosto z chłodnej studni. Jak boski smak gasił moje pragnienie podany życzliwymi rękami wiejskiej dziewczyny. Takie obrazy i smaki zachowały się w pamięci seniorów, dlatego warto wracać do nich nie tylko w myślach ale również promować wśród turystów odwiedzających nasze piękne strony. Być może ktoś posiada w swoich albumach, archiwach rodzinnych zdjęcia z tamtych lat z zapisem podobnych scen.
Te trzy pokolenia zupełnie inaczej poznają otoczenie i uczą się życia w społeczności lokalnej.
Inaczej były rejestrowane wydarzenia, inne technologie inny sprzęt, inne tematy, warto je zatrzymać.
Przebywając w otoczeniu młodych ludzi, napełniam się pozytywną energią i młodnieję.
Mogę innym aktywnym seniorom pokazywać korzyści ukryte w nowych technologiach.
Sentymentalnie fotografując (talerz anteny satelitarnej) rzeczywistość cyfrową na zewnątrz.
I pięknie ośnieżone gałęzie świerków, poruszone impetem przejeżdżającego pociągu.
Młodość z zaciekawieniem przygląda się "moherowym beretom" na głowach starszych Pań.
Słynny wychodek przy stacjach PKP z dowcipu o podróżującym Żydzie i stacji "La Męcin".
Rejestrujemy obecną rzeczywistość już nagminnie, z sentymentem wspominając dawne czasy.
Cieszymy się z nowego pokolenia które z wielkim sercem chce pomagać Nam seniorom.
W zamian odtwarzając chociażby takie zapomniane atrakcje jak ta drezyna pełna młodości.
Z tęsknotą wspominamy pociągi powracających grzybiarzy z koszami pełnymi prawdziwków.
Ta energiczna mieszkanka Sokola coś w tym temacie może powiedzieć i przekazać historię.
Historię życia tamtych minionych lat, ze swojską orkiestrą, z łzami puszczy i zabawą do rana.
Teraz tylko wiatraczek reklamowy z festynu w Waliłach jest drobnym podarkiem dla wnuków.
Kiedyś z takiego drewna w okolicy robiono drewniane sprzęty i zabawki - konie na biegunach.
Teraz zachęcamy wszystkich do korzystania z nowych technologii i internetu, pamiętając o tych
co za nami i o tych co przed nami... żeby też mogli poczuć naturalne piękno tych ludzi i stron.
Będziemy tworzyć "cyfrowe archiwa historii naszego życia, - zatrzymane w kadrze".
piątek, 25 stycznia 2013
piątek, 18 stycznia 2013
Klub siwych panter
Klub siwych panter
Diety, kosztowne zabiegi odmładzające - wszystko na nic, jeżeli nie potrafimy docenić swojego wieku. Nasze samopoczucie nie zależy tylko od wyglądu. Korzystajmy z dobrodziejstw kosmetologii, ale miejmy świadomość, że poczucia własnej wartości nie zbudujemy za pomoc skalpela. Nauczmy się cenić swoje lata!
Dziś z radością obserwujemy pospolite
ruszenie kobiet 50+
Botoks czy lifting? Laser, a może nóż chirurga plastycznego? Oto pytania, które zadaje sobie niejedna kobieta w średnim wieku. Bywa, że wygładzenie zmarszczek poprawia humor tylko na kilka tygodni. Oprócz chwalebnej troski o ciało warto zafundować sobie psycholifting, który pomoże dostrzec zalety dojrzałego wieku. Mała korekta myślenia i już żyjemy w zgodzie z PESEL-em, a nie w bolesnej kontrze do metryki.
50 to nowa 15!
Psychologowie podkreślają, że dolegliwości przekwitania mogą być początkiem dobrych zmian. To czas buntu bez agresji, szukania nowych pomysłów na siebie i celebracji niezależności. Amerykańska pisarka Erica Jong, autorka powieści "Strach przed pięćdziesiątką", powiedziała, że najwięcej ryzykujesz, nic nie ryzykując. Ta sentencja powinna być przykazaniem dla kobiet w okresie klimakterium. Nadal wyglądają młodo i czują się świetnie, jednak wcześniej czy później dokonują odkrycia, że mężczyźni zamiast oglądać się za nimi na ulicy, zaczynają na nie wpadać jak na latarnię. Mają poczucie, że stały się niewidzialne.Wiele z nich doświadcza "paniki zamkniętych drzwi" - poczucia, że pewnych planów już nie zrealizują, że życie nie stoi już przed nimi otworem, lecz zamyka przed nosem coraz to nowe drzwi. Fizyczne dolegliwości sumują się z poczuciem wykluczenia i bezsilnością. Dawniej kobiety godziły się z losem, szybko przyzwyczajały do tej klaustrofobicznej sytuacji zamkniętych drzwi i... pocieszały się rolą babci. Na szczęście czasy się zmieniły. Nadaktywność kobiet w średnim wieku stała się faktem. Z radością obserwuję pospolite ruszenie pań 50+, jak siebie z dumą określają. Nie zamierzają odchodzić z kwitkiem, zamknięte drzwi wyważają z przytupem i wdziękiem.
Cytat
“Dawniej kobiety godziły się z losem,
szybko przyzwyczajały do tej klaustrofobicznej sytuacji zamkniętych drzwi i...
pocieszały się rolą babci. Na szczęście czasy się zmieniły.”
Profesor Helen Fisher, znakomita amerykańska
antropolożka, uważa, że kobiety w średnim wieku otrzymują od natury dywidendę -
spada poziom estrogenów, odsłaniając naturalny poziom testosteronu i innych
męskich hormonów obecnych w kobiecym ciele. To dlatego obniża się głos, talia
ulega spłyceniu, włosy na skroniach stają się słabsze, pojawia się niechciany
wąsik. Ale są też pozytywne skutki. Testosteron związany z żeńskim pokwitaniem
nie jest agresywnym dopingiem. Przejawia się w dojrzałym zdecydowaniu,
przebojowości oraz obronie niezależności. Wiele kobiet przyznaje, że jeszcze
kilka lat temu wydawały się sobie nieśmiałe i pokorne, a teraz bez problemu
mówią, co myślą i bronią swoich racji. Niektórzy badacze określają ten zbiór
cech jako "siłę spokoju". Ta "nowa" osobowość bardzo przydałaby się we wcześniejszych latach, ale nie sposób było się jej nauczyć. Przychodzi z wiekiem. Uwolnione od niańczenia dzieci i nadzorowania życia domowego, z ugruntowaną pozycją zawodową, kobiety w średnim wieku mają więcej czasu i zaczynają poszukiwać czegoś nowego dla siebie. To dla nich tworzone są specjalne programy w siłowniach, biurach podróży, organizacjach pozarządowych. Te, które całe lata wspierały bliskich, teraz poszerzają pole walki. Udzielają się społecznie, nawiązują przyjaźnie z młodymi aktywistami. W Stanach Zjednoczonych o takich kobietach mówi się z zazdrością "siwe pantery". Akcentuje się ich mądrą waleczność, cudownie wściekłą energię i zapał do walki o słuszne sprawy. Dlatego nie warto bać się przekwitania, bo nie takie ono straszne, jak je w kiepskich dowcipach malują.
Magazyn "W świecie kobiet " Klub siwych panter
Siła siwych (grey power).
Siła siwych (grey power).
Na 20
bilionów dolarów ocenia się ekonomiczny potencjał ludzi starych na świecie
W Polsce powstanie pierwsze miasto zamieszkane wyłącznie przez emerytów.
Zostanie zbudowane w okolicach Nałęczowa. Na świecie funkcjonuje już
ponad 400 takich miast, zwanych sun cities - najwięcej w Stanach
Zjednoczonych. Już obecnie nowe inwestycje w nałęczowskim uzdrowisku są
nastawione głównie na ludzi starych. Sun city w wersji mini jest też
nowo wybudowany kompleks Spokojna Przystań pod Warszawą. Powstał
za pieniądze inwestorów wywodzących się z amerykańskiej Polonii.
Miesięczna opłata za pobyt tam wynosi 2,5-3 tys. zł. Dla polskich
emerytów to dużo, ale - jak informuje menedżer Grzegorz Wróblewski
- chętnych nie brakuje. Słoneczne miasta to tylko część tzw.
przemysłu siwych (grey people industry). Sun cities, w których mieszka już
prawie 3 mln osób, zwróciły uwagę na zjawisko określone w USA jako
siła siwych (grey power). Pod tą nazwą kryje się ekonomiczna i polityczna
potęga ludzi starych. Siła siwych jest już tak duża, że rządzący
w wielu krajach, bojąc się utraty głosów, nawet nie próbują reformować
niewydolnych systemów ubezpieczeń społecznych.
Siwe pieniądze
W najbogatszych krajach przejście na emeryturę oznacza często wzrost poziomu życia: osoby w wieku 35-45 lat dysponują sumą ponad 46 tys. dolarów rocznie, 65-75-latkowie mają ponad 60 tys. dolarów rocznie. Emeryci są jedną z najważniejszych grup konsumentów i najważniejszą grupą wyborców - w USA w wyborach bierze udział aż 88 proc. z nich. Jak zauważa prof. Lester Thurow, amerykański ekonomista, autor "Przyszłości kapitalizmu", ludzie starsi będą politycznie nie do powstrzymania, gdyż najmłodsi nie mają prawa wyborczego, a dwudziestolatkowie i trzydziestolatkowie głosują dwa razy rzadziej niż emeryci.
W ostatnich dziesięciu latach w USA osoby po 65. roku życia stanowiły 30 proc. konsumentów kosmetyków oraz 30 proc. klientów biur podróży. Już za 10 lat osoby mające 65 lat i więcej będą stanowiły połowę inwestorów giełdowych oraz 65 proc. uczestników funduszy inwestycyjnych. Za 20 lat ponad połowa zatrudnionych w sektorze tzw. usług społecznych (opiekunowie, terapeuci, psychologowie itp.) będzie pracowała na potrzeby emerytów.
"W 2030 r. w Europie Zachodniej programy emerytalne - jeśli przetrwają w obecnym kształcie - będą pochłaniały 50 proc. PKB" - ostrzega prof. Lester Thurow. Kraje OECD już dziś pięć razy więcej pieniędzy (w przeliczeniu na osobę) wydają na obywateli powyżej 65. roku życia niż na osoby w wieku 15-64 lata. W Stanach Zjednoczonych jeszcze dziesięć lat temu osoby mające więcej niż 65 lat stanowiły zaledwie 4 proc. mieszkańców. Pod koniec lat 90. ich liczba wzrosła prawie czterokrotnie. Lester Thurow uważa, że emeryci już są najbardziej wpływową grupą społeczną.
Do niedawna najwyższy wzrost konsumpcji towarów i usług wiązano z tzw. różowymi pieniędzmi (pink money), czyli wydawanymi przez homoseksualistów. Obecnie ten wzrost wiąże się przede wszystkim z "siwymi pieniędzmi". W USA tylko na opiekę medyczną ludzie starzy wydają 525 mld dolarów rocznie. Ich potencjał na świecie ocenia się na 20 bilionów dolarów.
Przemysł ludzi starych
Krzysztof Pawłowski, rektor nowosądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu, twierdzi, że przemysł ludzi starych będzie przynosił wyższe dochody niż nowe technologie.
Tę opinię potwierdza raport "Ageing" autorstwa Heidi Siekkinen prognozujący przemiany demograficzne i ekonomiczne w krajach Unii Europejskiej. Podobne wnioski wyciągają autorzy opracowania amerykańskiej agencji AC NielsenŐs Homescan Consumer Facts. Z prognoz dla rynku pracy wynika, że najszybciej będzie się rozwijał rynek pracy nastawiony na obsługę ludzi starych (medycyna, farmacja, chirurgia plastyczna, rehabilitacja, fizjoterapia, kosmetyka czy dietetyka).
Wielu producentów uznało emerytów za najważniejszych klientów. W Niemczech powstała sieć supermarketów Senio - z produktami dla seniorów (obecnie 37 sklepów). Ten pomysł podchwycili Portugalczycy, Austriacy, Holendrzy i Francuzi. Są tam sprzedawane towary wybrane pod kątem przydatności dla osób starszych. Najlepiej sprzedają się artykuły optyczne, takie jak specjalne okulary do oglądania telewizji, przedmioty przydatne do bezpiecznej kąpieli, na przykład maty antypoślizgowe, czy telefony z dużymi guzikami. Na emerytów nastawionych jest wiele biur podróży. W USA, Kanadzie, Niemczech, Japonii, czy we Francji są oni największą grupą klientów. Z tej grupy rekrutuje się najwięcej osób decydujących się na drogie podróże, których koszt sięga nawet 70 tys. dolarów.
W najbliższych latach siwe pieniądze będą trafiać przede wszystkim na rynek nieruchomości. Już obecnie ludzie starzy są najważniejszą grupą klientów na tym rynku we Włoszech i Francji. Dużym zainteresowaniem osób starszych cieszą się mieszkania i domy w niewielkich osiedlach (300--500 budynków). Ich mieszkańcom zależy na tym, by znać wszystkich sąsiadów, spotykać się towarzysko. Takie społeczności często dobierają się pod względem zainteresowań czy pochodzenia (Chińczycy, mieszkańcy Kalifornii, artyści z Manhattanu), zawodu (byli wojskowi) albo preferencji seksualnych (geje i lesbijki - jak w Care-free Cove w Południowej Karolinie).
Eksperci rynku nieruchomości przewidują, że w najbliższych dekadach będą powstawać kolejne sun cities. Najwięcej powstało ich w słonecznych stanach USA - w Kalifornii (198) i na Florydzie (101). W największych z nich, na przykład w istniejącym od niemal półwiecza arizońskim sun city koło Phoenix, mieszka prawie 50 tys. osób (dolną granicą wieku jest 55 lat). Jego rezydenci wydają rocznie 300 mln dolarów: najwięcej na opiekę medyczną i zabiegi upiększające (w tym na chirurgię plastyczną).
W najbogatszych krajach przejście na emeryturę oznacza często wzrost poziomu życia: osoby w wieku 35-45 lat dysponują sumą ponad 46 tys. dolarów rocznie, 65-75-latkowie mają ponad 60 tys. dolarów rocznie. Emeryci są jedną z najważniejszych grup konsumentów i najważniejszą grupą wyborców - w USA w wyborach bierze udział aż 88 proc. z nich. Jak zauważa prof. Lester Thurow, amerykański ekonomista, autor "Przyszłości kapitalizmu", ludzie starsi będą politycznie nie do powstrzymania, gdyż najmłodsi nie mają prawa wyborczego, a dwudziestolatkowie i trzydziestolatkowie głosują dwa razy rzadziej niż emeryci.
W ostatnich dziesięciu latach w USA osoby po 65. roku życia stanowiły 30 proc. konsumentów kosmetyków oraz 30 proc. klientów biur podróży. Już za 10 lat osoby mające 65 lat i więcej będą stanowiły połowę inwestorów giełdowych oraz 65 proc. uczestników funduszy inwestycyjnych. Za 20 lat ponad połowa zatrudnionych w sektorze tzw. usług społecznych (opiekunowie, terapeuci, psychologowie itp.) będzie pracowała na potrzeby emerytów.
"W 2030 r. w Europie Zachodniej programy emerytalne - jeśli przetrwają w obecnym kształcie - będą pochłaniały 50 proc. PKB" - ostrzega prof. Lester Thurow. Kraje OECD już dziś pięć razy więcej pieniędzy (w przeliczeniu na osobę) wydają na obywateli powyżej 65. roku życia niż na osoby w wieku 15-64 lata. W Stanach Zjednoczonych jeszcze dziesięć lat temu osoby mające więcej niż 65 lat stanowiły zaledwie 4 proc. mieszkańców. Pod koniec lat 90. ich liczba wzrosła prawie czterokrotnie. Lester Thurow uważa, że emeryci już są najbardziej wpływową grupą społeczną.
Do niedawna najwyższy wzrost konsumpcji towarów i usług wiązano z tzw. różowymi pieniędzmi (pink money), czyli wydawanymi przez homoseksualistów. Obecnie ten wzrost wiąże się przede wszystkim z "siwymi pieniędzmi". W USA tylko na opiekę medyczną ludzie starzy wydają 525 mld dolarów rocznie. Ich potencjał na świecie ocenia się na 20 bilionów dolarów.
Przemysł ludzi starych
Krzysztof Pawłowski, rektor nowosądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu, twierdzi, że przemysł ludzi starych będzie przynosił wyższe dochody niż nowe technologie.
Tę opinię potwierdza raport "Ageing" autorstwa Heidi Siekkinen prognozujący przemiany demograficzne i ekonomiczne w krajach Unii Europejskiej. Podobne wnioski wyciągają autorzy opracowania amerykańskiej agencji AC NielsenŐs Homescan Consumer Facts. Z prognoz dla rynku pracy wynika, że najszybciej będzie się rozwijał rynek pracy nastawiony na obsługę ludzi starych (medycyna, farmacja, chirurgia plastyczna, rehabilitacja, fizjoterapia, kosmetyka czy dietetyka).
Wielu producentów uznało emerytów za najważniejszych klientów. W Niemczech powstała sieć supermarketów Senio - z produktami dla seniorów (obecnie 37 sklepów). Ten pomysł podchwycili Portugalczycy, Austriacy, Holendrzy i Francuzi. Są tam sprzedawane towary wybrane pod kątem przydatności dla osób starszych. Najlepiej sprzedają się artykuły optyczne, takie jak specjalne okulary do oglądania telewizji, przedmioty przydatne do bezpiecznej kąpieli, na przykład maty antypoślizgowe, czy telefony z dużymi guzikami. Na emerytów nastawionych jest wiele biur podróży. W USA, Kanadzie, Niemczech, Japonii, czy we Francji są oni największą grupą klientów. Z tej grupy rekrutuje się najwięcej osób decydujących się na drogie podróże, których koszt sięga nawet 70 tys. dolarów.
W najbliższych latach siwe pieniądze będą trafiać przede wszystkim na rynek nieruchomości. Już obecnie ludzie starzy są najważniejszą grupą klientów na tym rynku we Włoszech i Francji. Dużym zainteresowaniem osób starszych cieszą się mieszkania i domy w niewielkich osiedlach (300--500 budynków). Ich mieszkańcom zależy na tym, by znać wszystkich sąsiadów, spotykać się towarzysko. Takie społeczności często dobierają się pod względem zainteresowań czy pochodzenia (Chińczycy, mieszkańcy Kalifornii, artyści z Manhattanu), zawodu (byli wojskowi) albo preferencji seksualnych (geje i lesbijki - jak w Care-free Cove w Południowej Karolinie).
Eksperci rynku nieruchomości przewidują, że w najbliższych dekadach będą powstawać kolejne sun cities. Najwięcej powstało ich w słonecznych stanach USA - w Kalifornii (198) i na Florydzie (101). W największych z nich, na przykład w istniejącym od niemal półwiecza arizońskim sun city koło Phoenix, mieszka prawie 50 tys. osób (dolną granicą wieku jest 55 lat). Jego rezydenci wydają rocznie 300 mln dolarów: najwięcej na opiekę medyczną i zabiegi upiększające (w tym na chirurgię plastyczną).
Kult starości
Dzięki postępom medycyny oraz lepszym warunkom życia starzenie się społeczeństw nie oznacza już zmniejszenia ich witalności. Zdaniem Johna W. RoweŐa i Roberta Kahna, autorów książki "Successful Aging", jedynie co dwudziesta osoba w podeszłym wieku cierpi na poważne schorzenia, reszta z powodzeniem może nadal pracować. Z badań psychologów z Wydziału Zarządzania UJ wynika, że problemy ze sprawnością pracowników z reguły zaczynają się dopiero po przekroczeniu 75. roku życia. Według badań GeorgeŐa DillmoreŐa z uniwersytetu w Montrealu, aż 54 proc. osób po 65. roku życia orientuje się w najnowszych tendencjach mody, 47 proc. potrafi się posługiwać nowoczesnymi technologiami. Coraz więcej osób starszych kształci się - w Stanach Zjednoczonych z różnych form kształcenia korzysta prawie 4 mln emerytów. Prawie połowa z nich podejmuje potem pracę w nowo zdobytych specjalnościach. W Polsce ten proces dopiero się zaczął: liczba słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku wzrosła w ostatniej dekadzie ponadtrzykrotnie - z 15 tys. do ponad 50 tys. osób.
Już Cyceron, autor m.in. dialogu "O starości", zauważał: "Zamiast skarżyć się na utrapienia podeszłego wieku, trzeba spokojnie przyjąć ten okres życia i nie rezygnować z dostępnych rodzajów aktywności". Do niedawna kultura masowa żywiła się kultem młodości, spychając nieestetyczną starość na margines. Ostatnio to się zmienia, bo podeszły wiek staje się coraz bardziej estetyczny - dzięki medycynie i zabiegom kosmetycznym. Prof. Małgorzata Szpakowska, antropolog kultury, zauważa, że nawet w Polsce następuje szybka zmiana stosunku do starości. Objawia się to m.in. tym, że osoby stare pojawiają się w mediach i reklamie.
Osoby starsze z zamożnych krajów Zachodu długo zachowują sprawność. Amerykańska sieć klubów fitness Cooper Clasics, która oferuje zajęcia specjalnie dla osób w wieku emerytalnym, odniosła wielki sukces finansowy. Do klubu dla narciarzy powyżej 70. roku życia w Schenectady w stanie Nowy Jork należy aż 14 tys. osób. W rozgrywkach popularnej amatorskiej ligi hokejowej wprowadzono kategorię wiekową 75+. Dla tych ludzi wzorem jest na przykład astronauta John Glenn, który mając 77 lat, po raz drugi poleciał w kosmos.
Gerontokracją?
Zasiedlający amerykańskie sun cities emeryci należą do zamożnej klasy średniej. Według badań socjologa prof. Henryka Domańskiego, autor książki "Polska klasa średnia", w naszym kraju taką pozycję, jaką mają obecnie mieszkańcy amerykańskich sun cities, jako pierwsi na większą skalę osiągną dzisiejsi 45-50-latkowie - pierwsze pokolenie beneficjantów transformacji ustrojowej. Według danych demograficznych, w 2020 r. będzie w Polsce 9 mln emerytów. Trzecia część z nich będzie szeroko korzystać z przemysłu ludzi starych.
"Skoro wiek XXI będzie stuleciem emerytów, być może najlepszą formą rządów będzie wówczas gerontokracja, a właściwie władza starych mędrców" - uważa Gary Weaver, politolog z waszyngtońskiego American University. Nie byłaby to nowość, lecz powrót do zasad opisanych w Biblii czy przez Platona. Nawet jeśli nie doczekamy gerontokracji, ludzie starzy będą w największym stopniu wpływali na decyzje młodych polityków.
Dzięki postępom medycyny oraz lepszym warunkom życia starzenie się społeczeństw nie oznacza już zmniejszenia ich witalności. Zdaniem Johna W. RoweŐa i Roberta Kahna, autorów książki "Successful Aging", jedynie co dwudziesta osoba w podeszłym wieku cierpi na poważne schorzenia, reszta z powodzeniem może nadal pracować. Z badań psychologów z Wydziału Zarządzania UJ wynika, że problemy ze sprawnością pracowników z reguły zaczynają się dopiero po przekroczeniu 75. roku życia. Według badań GeorgeŐa DillmoreŐa z uniwersytetu w Montrealu, aż 54 proc. osób po 65. roku życia orientuje się w najnowszych tendencjach mody, 47 proc. potrafi się posługiwać nowoczesnymi technologiami. Coraz więcej osób starszych kształci się - w Stanach Zjednoczonych z różnych form kształcenia korzysta prawie 4 mln emerytów. Prawie połowa z nich podejmuje potem pracę w nowo zdobytych specjalnościach. W Polsce ten proces dopiero się zaczął: liczba słuchaczy uniwersytetów trzeciego wieku wzrosła w ostatniej dekadzie ponadtrzykrotnie - z 15 tys. do ponad 50 tys. osób.
Już Cyceron, autor m.in. dialogu "O starości", zauważał: "Zamiast skarżyć się na utrapienia podeszłego wieku, trzeba spokojnie przyjąć ten okres życia i nie rezygnować z dostępnych rodzajów aktywności". Do niedawna kultura masowa żywiła się kultem młodości, spychając nieestetyczną starość na margines. Ostatnio to się zmienia, bo podeszły wiek staje się coraz bardziej estetyczny - dzięki medycynie i zabiegom kosmetycznym. Prof. Małgorzata Szpakowska, antropolog kultury, zauważa, że nawet w Polsce następuje szybka zmiana stosunku do starości. Objawia się to m.in. tym, że osoby stare pojawiają się w mediach i reklamie.
Osoby starsze z zamożnych krajów Zachodu długo zachowują sprawność. Amerykańska sieć klubów fitness Cooper Clasics, która oferuje zajęcia specjalnie dla osób w wieku emerytalnym, odniosła wielki sukces finansowy. Do klubu dla narciarzy powyżej 70. roku życia w Schenectady w stanie Nowy Jork należy aż 14 tys. osób. W rozgrywkach popularnej amatorskiej ligi hokejowej wprowadzono kategorię wiekową 75+. Dla tych ludzi wzorem jest na przykład astronauta John Glenn, który mając 77 lat, po raz drugi poleciał w kosmos.
Gerontokracją?
Zasiedlający amerykańskie sun cities emeryci należą do zamożnej klasy średniej. Według badań socjologa prof. Henryka Domańskiego, autor książki "Polska klasa średnia", w naszym kraju taką pozycję, jaką mają obecnie mieszkańcy amerykańskich sun cities, jako pierwsi na większą skalę osiągną dzisiejsi 45-50-latkowie - pierwsze pokolenie beneficjantów transformacji ustrojowej. Według danych demograficznych, w 2020 r. będzie w Polsce 9 mln emerytów. Trzecia część z nich będzie szeroko korzystać z przemysłu ludzi starych.
"Skoro wiek XXI będzie stuleciem emerytów, być może najlepszą formą rządów będzie wówczas gerontokracja, a właściwie władza starych mędrców" - uważa Gary Weaver, politolog z waszyngtońskiego American University. Nie byłaby to nowość, lecz powrót do zasad opisanych w Biblii czy przez Platona. Nawet jeśli nie doczekamy gerontokracji, ludzie starzy będą w największym stopniu wpływali na decyzje młodych polityków.
Wprost: Mariusz Cieślik , Anna
Bogusz - Nowy Jork
środa, 9 stycznia 2013
Jak pomóc rodzicom i dziadkom poruszać się w Internecie?
Wystarczy trochę
wolnego czasu, aby nauczyć swoich rodziców, dziadków lub inne osoby
obsługi komputera oraz Internetu, niezbędnych do pełnego uczestniczenia
we współczesnym życiu - nawet jeśli do tej pory nie maiły do czynienia
z siecia. Pomoże w tym Internet Starter - bezpłatne narzędzie
stworzone z inicjatywy UPC Polska, które sprawia, że korzystanie z
Internetu jest łatwiejsze, niezależnie od wieku.
Działanie serwisu wygląda w ten sposób że można stworzyć
indywidualny pulpit Internet Startera, by ułatwić wędrówki po wirtualnym
świecie. Może to zrobić sam użytkownik, lub bliska mu osoba, która
lepiej już opanowała korzystanie z globalnej sieci. W kilka chwil można
przygotować prostą i łatwą w obsłudze stronę z ikonami, pod którymi
zapisane będą linki do wybranych stron WWW (na przykład www.klub.senior.pl).
Od tego momentu użytkownik może z łatwością z nich korzystać. Internet
Starter zachowuje własny URL (adres strony internetowej), do którego
dostęp po zalogowaniu ma się z dowolnego komputera podłączonego do
internetu. W dedykowanym pulpicie można także zamieścić swoje zdjęcie wraz z informacją, która przypomina nowemu użytkownikowi, do kogo zawsze może zadzwonić w razie problemów lub pytań. Tak przygotowana strona pomoże nie tylko w przechodzeniu w konkretne miejsca ale pozwoli lepiej zorientowac się w możliwościach jakie daje korzystanie z internetu. Dzięki temu zakupy, płacenie rachunków, kontakt z najbliższymi, rozwijanie pasji i zainteresowań, staną się dla nich łatwe, niezależne od pogody czy samopoczucia.
Internet Starter jest częścią projektu „UPC. Łączymy pokolenia", którego celem jest zachęcenie młodych osób do nauczania „starszaków" obsługi Internetu. Do akcji przyłączyli się już Beata Sadowska, Katarzyna Pakosińska i Michał Piróg. Internet Startery przygotowane z myślą o ich rodzicach znajdują się w Galerii: http://.internetstarter.com.pl/page/gallery/.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





