czwartek, 29 listopada 2012

„Abonament za 1 grosz miesięcznie” FM GROUPE


Promocja telefonii komórkowej FM GROUPE

 
Ja stawiam, Ty płacisz 1 grosz za swój miesięczny abonament!

Weź udział w nowej promocji – „Abonament za 1 grosz miesięcznie”. Polecaj umowy abonamentowe swoim znajomym, a za każde skutecznie polecone 3 umowy abonamentowe, zapłacisz za swój abonament przez 6 miesięcy tylko 1 grosz miesięcznie!
Polecone umowy abonamentowe muszą zostać zawarte na co najmniej 24 miesiące oraz mieć wartość minimum 65 PLN miesięcznie (czyli na przykład Mobile 65 lub Mobile Free 65 lub For Me 79 lub wielokrotność umów dająca tą samą wartość minimalną, jak dwie umowy Mobile 45 lub 3 umowy o wartości 25 PLN).

Promocja jest skierowana do obecnych abonentów FM GROUP Mobile oraz do osób, które podpiszą umowę abonamentową w okresie obowiązywania promocji, czyli od 10 listopada 2012 r. do 31 grudnia 2013 r. W czasie trwania promocji również nowi abonenci mogą dalej polecać umowy abonamentowe, a potem korzystać z bardzo atrakcyjnego promocyjnego abonamentu także po 31 grudnia 2013 r.

Szczegółowe informacje znajdziesz w Regulaminie Promocji.

Podane ceny są cenami brutto i zawierają podatek VAT w wysokości 23%.

Promocja obowiązuje do odwołania.

Więcej informacji: naturland1@gmail.com

Atrakcyjna oferta telefonii komórkowej.

FM GROUP Mobile - Kolejny MVNO od Plusa

 http://komorkomania.pl

fm mobile

FM GROUP poinformowała właśnie o uruchomieniu nowego operatora MVNO – FM GROUP Mobile. Sieć ma w założeniu stanowić narzędzie komunikacji dystrybutorów perfum i klientów firmy FM GROUP.
Sieć wystartowała oficjalnie w poniedziałek, 5 października 2009r. Korzysta z infrastruktury Polkomtela. Najbardziej interesują nas oczywiście stawki – a te akurat wypadają całkiem nieźle.

FM GROUP Mobile zaproponowało swoim klientom od razu trzy różne, dostosowane do różnych potrzeb, oferty: pre-paid, oferta abonamentowa, oraz coś dla korzystających z Internetu.
Oferta Pre-Paid
Główna zaleta oferty pre-paid nowej sieci MVNO? Jedna stawka do wszystkich sieci.
Kupujesz kartę startową w cenie 15 zł z ważnym 183 dni pakietem 15 zł na rozmowy i SMS-y. Taryfikacja jest bardzo prosta:
- 0,29 zł do wszystkich sieci,
- 0,15 zł wiadomości SMS do wszystkich sieci.
Oferta na abonament
Wybór dla klientów abonamentowych jest znacznie szerszy – można o nim poczytać na stronach nowego operatora wirtualnego. W najdroższych ofertach koszt połączenia wynosi zaledwie 27 groszy, tu już jednak jest tradycyjnie – taniej w sieci i na stacjonarne, drożej do Play i Cyfrowego Polsatu.
Internet
Można oczywiście z niego korzystać w ramach oferty abonamentowej – i tu ciekawe rozróżnienie cenowe…:
- dostęp do stron internetowych FM Group kosztuje 0,03 zł za 100 kB,
- dostęp do pozostałych stron kosztuje 0,06 zł za 100 kB.
Pozostałe szczegóły
- czas trwania umowy – 24 lub 36 miesięcy
- oferta “Abonament bez telefonu” (za to więcej minut w abonamencie)
- niewykorzystane minuty przechodzą na następny miesiąc
- do wyboru około 40 modeli telefonów, w tym Fonek

 http://komorkomania.pl

 Więcej informacji: naturland1@gmail.com


poniedziałek, 26 listopada 2012

Wciąż się nie udaje? Zobacz, co robisz źle

  www.di.com.pl

Osiąganie celów jest znacznie łatwiejsze, gdy przygotujesz się na liczne utrudnienia. Zobacz, jakich przeszkód nie warto ignorować.



Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że większość ludzi zupełnie nie dba o uporządkowanie swojego życia w dłuższym fragmencie czasu. Nauka w szkole, później studia i jakoś to będzie. Często marzenia i wygórowane plany toczą się zupełnie innym torem niż codzienność - nierzadko przytłaczająca albo wymagająca skupienia się na rzeczach bardzo przyziemnych.Sukces to temat główny nie tylko wielu artykułów, ale całych serii książek i poradników. Spora grupa ludzi zamiast oszałamiających efektów doświadcza jednak porażek, których dłuższa seria potrafi odebrać siły nawet najbardziej wytrwałym.
Czemu tak się dzieje? Dlaczego jedne osoby mogą się pochwalić wieloma sukcesami na swoim koncie, a inne stwierdzają po prostu, że "nic im się nie udaje"? Cóż, jak zwykle nie ma w tym żadnej magii, a odrobina pragmatyzmu pozwoli nam przyjrzeć się zachowaniom, które po prostu skazują na porażkę.

Nie chcesz, żeby się udało

Fail...Czasem najbardziej oczywiste przeszkody są tymi, które najtrudniej zauważyć. Najczęściej nie osiągamy swoich celów właśnie przez to, że po prostu ich nie chcemy. Czy to znaczy, że tak naprawdę nie mamy ochoty na te sportowe auta, skoro wciąż nie stoją w naszym garażu? Już śpieszę z wyjaśnieniami...
Jak wiadomo, zasoby każdego człowieka są mocno ograniczone. W jednym czasie możemy chcieć maksymalnie kilku rzeczy, jednak jeśli chodzi o wykonywanie obowiązków, tutaj sytuacja mocno się komplikuje. Najczęściej możliwe jest opracowywanie tylko jednego zadania naraz.
Jeśli tak bardzo chcesz sportowego auta, dlaczego zamiast pracować na nie, spędzasz wolny czas przed telewizorem? Czemu skoro marzysz o zrzuceniu wagi, zamawiasz kolejną porcję frytek? Odpowiedź może być tylko jedna: każdym swoim wyborem wskazujesz, czego tak naprawdę chcesz od życia. Naprawdę uważasz, że gdybyś chciał i wciąż próbował, nie przybliżyłbyś się ani odrobinę do swojego celu?
Czytaj także: Jesteś blogerem? Zobacz, jak szybko zniszczyć swoją karierę

Nie chcesz zapłacić ceny

Wiem, wiem, przecież Ty naprawdę lubisz te sportowe auta. To nie tak, że nie chcesz, po prostu... samo się nie zrobi. To zabrzmi trywialnie, ale w życiu wszystko ma swoją cenę. Nie odkrywamy tu przysłowiowej Ameryki. Pomimo to wciąż mało kto pamięta, że za konkretne cele i ich osiągnięcie, również trzeba zapłacić.
Chcesz schudnąć? Zapłacisz za to nie pieniędzmi, a fizycznym bólem, potem bądź nawet krwią. Albo te sportowe auta... do tanich przecież nie należą. Wysiłek, czas, psychiczny komfort - to nierzadko cena, jaką trzeba zapłacić za osiągnięcie celów.
Jak wspomniałem we wcześniejszym punkcie, jeśli naprawdę chcesz osiągnąć swój cel i jest on dla Ciebie ekscytujący, prawdopodobnie będziesz też w stanie zmotywować się do wykonywania kolejnych kroków, sukcesywnie przybliżających do planowanych efektów. Jeśli jednak wciąż nie masz zamiaru podejmować wysiłku, by zapłacić nim za sukces, możesz o nim zapomnieć.
Czytaj także: Darmowe platformy e-commerce, czyli Twój własny sklep internetowy

Bujasz w obłokach, zamiast planować

Chcesz błyszczących aut i jesteś zdeterminowany, by je mieć. A więc... no właśnie, co trzeba teraz zrobić? Jest oczywiste, że nie wystarczy bujać w obłokach i tworzyć kolejne wizualizacje luksusowych samochodów, zaparkowanych w dużym garażu apartamentowca. Trzeba stworzyć plan.
Powstało wiele książek o tym, jak poprawnie zdefiniować cel i rozwiązać problem planowania. W tym tekście chciałbym jednak zachęcić do tego, by każdemu marzeniu czy celowi przyporządkowywać również datę jego spełnienia. Inaczej łatwo będzie ulec wymówkom i podejmowanie wysiłków (a przez to również osiąganie celów) odkładać w nieskończoność.

www.di.com.pl

Internet spełnia marzenia.

Jak dzięki internetowi osiągnąć wymarzony styl życia

www. di.com.pl

Internet pozwolił wielu ludziom na porzucenie nudnej i słabo płatnej pracy. Jak najlepiej zacząć tego typu przygodę?



Internet sprawił, że każdy może w znacznie łatwiejszy sposób prezentować przed innymi swoje najmocniejsze strony. Jeśli zdołamy zgromadzić odpowiednio dużą widownię, zarobki płynące z sieci mogą pozwolić nam zarabiać na własnej pasji i zrezygnować z nudnego etatu.

Każdy jest inny

W sieci można realizować się na wiele sposobów. Bardzo dużo jest również wymarzonych stylów życia, do których każdy we własnym zakresie dąży. Czy internet sprawił, że łatwiej jest osiągnąć swoje marzenia i przeskakiwać z przygody na przygodę? Bez wątpienia tak.
Jeszcze raz warto zauważyć, że każdy ma w swoim życiu innego rodzaju cele. Jedni pragną wciąż podróżować po świecie, a inni chcieliby mieć po prostu święty spokój i uwolnić się od szefa, który każdego dnia stoi nad ich głową.
Niezależnie od tego, jak chcemy, by wyglądał nasz dzień, niemal zawsze internet może nam pomóc w realizacji tej wizji. W niektórych przypadkach będzie kluczowy, innym razem sieć to po prostu dobry dodatek. Praktycznie nigdy nie warto jednak rezygnować z podboju miejsca, które stanowi część życia setek milionów ludzi z całego świata.

Prowadzenie bloga

Jednym z najprostszych sposobów na zaistnienie w sieci jest po prostu założenie własnej strony internetowej. Pewnie wiele osób słyszało o idealnym stylu życia blogera, który wstaje w okolicach południa, opisuje w ciekawy sposób swoje przemyślenia i podróże, a wieczorami skupia się na rozrywce - trzeba mieć przecież co opisywać.
Wbrew pozorom, tworzenie interesującego bloga rzeczywiście może sprawić, że będziemy mogli porzucić wszelkie inne zajęcia zarobkowe. Jest to tym bardziej prawdziwe, że obecnie wiele dużych portali wykorzystuje układ zarezerwowany do niedawna dla jednoosobowych witryn. Rozmywa się więc granica, jeśli chodzi o wygląd stron, a autorzy jednoosobowych blogów działają coraz profesjonalniej. Osiąganie przez nich niemałych zysków, nie powinno zatem nikogo szczególnie dziwić.
Podobnie jak w każdym internetowym przedsięwzięciu, gdy nie dysponujemy praktycznie żadnymi istotnymi środkami, pierwsze miesiące czy lata nie będą należały do najłatwiejszych. Nie od razu musimy jednak porzucać wszelkie inne zajęcia.
Bloga dobrze jest rozpocząć na przykład na studiach, traktując go jako odskocznię od codziennej nauki, czy przeznaczając na niego czas już wieczorami po pracy. Gdybyśmy poświęcili się własnej stronie mocniej już na początku, oczekiwalibyśmy jednocześnie bardzo szybkich efektów - a na to liczyć można bardzo rzadko.
Ile można zarobić na blogu? Praktycznie nie ma ograniczeń, bo jeśli przygotowywać będziemy teksty w języku angielskim, możemy dotrzeć do milionów czytelników. Również nasi rodzimi blogerzy chwalą się udziałem w kampaniach, za które dostają ponad 10 tysięcy złotych. Choć dobrze zarabiających autorów blogów jest niewielu, w przyszłości bez wątpienia grono to będzie się powiększało.

Nagrywanie wideo

A może by tak zostać gwiazdą serwisu YouTube? W teorii jest to zajęcie, które można jeszcze bardziej dopasować do często pożądanych stylów życia. Jeśli chcesz zwiedzać świat, wystarczy wziąć kamerę do ręki i prezentować swoim widzom interesujące miejsca.
Praktyka niestety wymaga znacznie więcej wysiłku. Przede wszystkim trudniej jest przekonać reklamodawcę do wykupienia spotu wideo, niż prostego banera na stronie. W pewnym stopniu problem ten załatwia jednak sam serwis YouTube, który pozwala zarabiać autorom popularnych materiałów na reklamach kontekstowych.
Kolejnym, choć często być może kluczowym problemem, jest po prostu brak umiejętności prezentowania się przed kamerą. W sieci nie wystarczy stanąć i mówić. Trzeba być interesującym, budzić emocje i jednocześnie stanowić rozrywkę samą w sobie. To niełatwe, jednak wiele osób poddaje się zbyt wcześnie, z góry uważając, że nie ma talentu czy predyspozycji.
Wyższa bariera wejścia na rynek internetowego wideo to jednocześnie znacznie większe profity wynikające z ewentualnego sukcesu. Przede wszystkim w sieci materiały wideo są znacznie popularniejsze niż teksty pisane. Jeśli sprawdzimy się więc przed kamerą, łatwiej też o dalszą karierę w mediach tradycyjnych.
Najbardziej atrakcyjna jest w tym przypadku jednak wizja nagrania kilkuminutowego materiału i wypoczynku przez resztę dnia. W praktyce oczywiście proporcje te są zupełnie inne, jednak wciąż bez wątpienia bardziej korzystne niż praca na etacie od 8 rano do 16.

Pisanie książek

To może być dla wielu zaskakujące. Przecież sam proces pisania książek praktycznie nie zmienił się dzięki internetowi. Tym jednak, na co naprawdę powinniśmy zwrócić uwagę, jest możliwość publikacji nowych tytułów znacznie łatwiej, niż kiedykolwiek wcześniej.
Poza setkami internetowych wydawnictw, każdy internauta bez problemu może również sam wydać swoją lekturę. Nie trzeba się już martwić tym, że nie znajdzie się ona w księgarniach. Sprzedaż to nic innego, jak dotarcie do potencjalnych czytelników, a ich bez wątpienia nie brakuje również w sieci.
Czy obecnie pisanie książki jest opłacalne i pozwala się utrzymać? Odpowiedź raczej nie będzie zaskakująca: jeśli jesteś ekspertem w swojej dziedzinie i dla wielu osób Twoje przemyślenia będą wartościowe, bez wątpienia zapłacą oni również za książkę.
W tym przypadku problem sprzedaży jest kluczowy, bo w odróżnieniu od bloga czy kanału wideo, prawdziwa weryfikacja umiejętności nie następuje regularnie, a dopiero na sam koniec długotrwałej pracy. Jeśli więc będziemy publikowali słabe materiały wideo, bez wątpienia internauci wytkną nam to w komentarzach. Podobnie sytuacja będzie wyglądała, gdy na blogu zamiast stawiać mądre tezy, "okaleczać" będziemy nieznaną nam dziedzinę. Jeśli książka będzie słaba, dowiemy się o tym dopiero, gdy już ją skończymy i nikt nie będzie chciał jej kupić.
Niewątpliwym plusem książek, czy w przypadku sieci częściej e-booków, jest możliwość "odcięcia" się od pracy, gdy już zakończymy dany projekt. Nie musimy się martwić o regularną aktywność, jednak bez wątpienia wytrwałość i systematyczność będą konieczne podczas pisania książki.

Zdobywanie popularności

Czasem idealny styl życia to nie tylko pieniądze. Szczególnie w przypadku młodych ludzi, często na pierwszym miejscu pożądanych cech wymieniana jest popularność. W naturalny sposób przekłada się jednak później również na korzyści finansowe.
Trudno o miejsce lepsze niż internet, by "zaistnieć". Wystarczy naprawdę niewiele wysiłku, by zdobyć choć skromną publiczność. W czasach witryn społecznościowych znajomi mogą szybko dzielić się informacjami i przekazywać najciekawsze materiały innym.
Kluczem jest więc przygotowanie unikalnych treści, które będą rozprzestrzeniały się w myśl marketingu wirusowego. Nie wszystkim uda się oczywiście taka sztuka, jednak im niższa bariera wejścia, tym bardziej trzeba się wykazać kreatywnością bądź wytrwałością. Coraz liczniejsze przykłady pokazują jednak, że warto.

Nigdy nie jest łatwo

Szczęście...
Internet może pomagać w osiągnięciu wymarzonego stylu życia, gdyż często umożliwia pracę z dowolnego miejsca na ziemi czy szybkie dotarcie do setek tysięcy osób. W praktyce jednak spełnienie marzeń zawsze ma swoją cenę. Wielomiesięczne rozwijanie swoich umiejętności czy projektów, bez praktycznie żadnej publiczności i zysków, to problem dla wielu osób.
Brak wytrwałości zabił wiele bardzo interesujących blogów i projektów, które bez wątpienia święciłyby dziś sukcesy. Jesteśmy jednak tylko ludźmi, a wytrwałość w dążeniu do celu okazywała się niezwykle ważna jeszcze na długo przed czasami internetu.
Czytaj także: Wciąż się nie udaje? Zobacz, co robisz źle

 www. di.com.pl

niedziela, 25 listopada 2012

Taki mały, taki duży, może tablet mieć

Mieszko Krzykowski, Czwartek, 30 sierpnia 2012, 15:02

Tablety nie są niczym nowym, ale dopiero iPad spowodował, że sprzęt tego typu stał się naprawdę popularny. Popularny, ale głównie poza granicami Polski. Mieszkańcy kraju nad Wisłą często się zastanawiali, po co to komu, skoro ma to właściwie tę samą funkcjonalność co smartfon, a kosztuje tyle co laptop. Rozwój tego rynku spowodował, że zaczęły się na nim pojawiać coraz tańsze tablety z Androidem. Początkowo praktycznie nie dało się ich używać, ale teraz, szczególnie w supermarketach, można spotkać sporo modeli zachęcających do siebie niezgorszymi parametrami, które kosztują mniej niż 500 zł. Czy faktycznie są warte uwagi?
Spis treści:
No dobrze, ale... i tak na co komu tablet?
Pomimo rosnącej popularności i spadających cen tabletów zdaniem niektórych taki zakup kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. W końcu tablet nie pozwala zrobić niczego, czego nie potrafiłby smartfon czy netbook. Faktycznie tak jest, ale nikt tu nie próbuje (przynajmniej na razie) zastąpić smartfonów ani laptopów/netbooków. Tablety chcą się wpasować gdzieś pomiędzy te dwie grupy urządzeń i być trzecim sprzętem w kolekcji, który umie odtwarzać filmy, muzykę, sprawdzić pocztę lub wyświetlić stronę internetową. Sekret popularności tych gadżetów kryje się nie w ich rewolucyjnej funkcjonalności, a w sposobie interakcji. Przypomina to trochę sytuację z nożami kuchennymi: teoretycznie wszystko da się pokroić jednym, tradycyjnym, dobrze naostrzonym i wszystkie wymyślne dziwactwa wyspecjalizowane w krojeniu mięs, warzyw czy pieczywa wydają się zbędne, ale wystarczy je kilka razy przetestować, aby zauważyć, o ile potrafią być wygodniejsze.
Tak samo tutaj chodzi głównie o wygodę. Film w podróży ogląda się wygodniej na ekranie tabletu niż na małym wyświetlaczu smartfona, a wyciąganie laptopa z torby może być kłopotliwe, zresztą trzymanie ciepłego „klocka” na kolanach w upalny dzień nie jest zbyt przyjemne. Łatwiej na tablecie sprawdzić szybko pocztę, bo komputer długo się uruchamia, a do tego hałasuje, a smartfon ma ekran, na którym trudno napisać dłuższą wiadomość. Także poranne sprawdzenie wiadomości przy kawie okazuje się przyjemniejsze, bo jest poręczniejszy i lżejszy od laptopa, nie trzeba go uruchamiać, a na większym wyświetlaczu mieści się więcej, dzięki czemu nie trzeba ciągle „szczypać” i przesuwać ekranów. Przykłady można by mnożyć. Owszem, można się bez niego obyć, ale praktyka ostatnich lat pokazuje, że mimo wszystko sporo osób ceni sobie wygodę swojego wirtualnego życia i konsumpcji multimediów.
Ale nie za te pieniądze
Słowo tablet najczęściej kojarzy się ludziom z iPadem. Ceny urządzeń Apple'a zaczynają się od 2 tys. zł, a ich androidowa konkurencja też nie jest tania. To sporo, jak na lekko umilający życie gadżet, ale na rynku są też znacznie mniej kosztowne konstrukcje. Jeszcze nie tak dawno temu te najtańsze tablety były wręcz... fatalne. Jakość wykonania i szybkość działania pozostawiały wiele do życzenia, często miały ekrany rezystancyjne wymagające hodowania paznokci, a ich system operacyjny miał niewiele wspólnego z wygodą obsługi, bo starsze wersje Androida powstawały z myślą o smartfonach, a nie o tabletach.
Co się zmieniło w tym roku? Przede wszystkim powstał Android 4.0. Pierwszą wersją Androida stworzoną z myślą o tabletach był Android 3.0, znany także jako Honeycomb. Niestety, początkowo miał narzucone bardzo wysokie wymagania sprzętowe, które uniemożliwiały wykorzystanie go w tańszych produktach. Najnowsze odmiany tego systemu (4.0, znana jako Ice Cream Sandwich, i 4.1, inaczej Jelly Bean) nie mają takich ograniczeń i da się je uruchomić na znacznie większej liczbie urządzeń. Dało to natychmiastowe efekty: jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać tanie modele z Androidem 4.0.
Dlaczego jest on taki ważny? Po pierwsze, ma on interfejs przygotowany z myślą o większych ekranach. Różnica w wygodzie posługiwania się sprzętem w porównaniu z dotychczas wykorzystywanym Androidem 2.x jest naprawdę bardzo duża, funkcjonalność została rozbudowana, a ogólne wrażenia użytkowe bardzo się poprawiły (oczywiście, cały czas mówimy wyłącznie o tanich produktach). Oprócz tego nowy „robocik” ma sporo zmian pod maską, to m.in. pełna akceleracja sprzętowa interfejsu i lepszy silnik przeglądarki internetowej. Poza tym system nauczył się bezproblemowo rozpoznawać bez żadnych dodatków popularne kodeki i formaty wideo (na przykład w standardowej konfiguracji otwiera pliki MKV) oraz audio (na przykład FLAC). Android 4.0 gwarantuje użytkownikowi, że dostanie system w miarę dopracowany (owszem, zdarzają się różne problemy), intuicyjny w obsłudze i z dostępem do sklepu z aplikacjami Google, którego to bardzo często brakowało w starszych tanich tabletach z Androidem 2.x, co mocno ograniczało funkcjonalność takiego urządzenia. Wniosek: zdecydowanie należy unikać pozostałości magazynowych ze starszymi wersjami Androida, nawet jeśli cena wydaje się atrakcyjna. Kupując tani tablet, trzeba sprawdzić, czy od razu po wyjęciu z pudełka ma Androida 4.0 albo czy zainstalowany na nim system da się zaktualizować do wersji 4.0. Jeśli nie, to lepiej rozejrzeć się za czymś innym.
Android 4.0 jest ważny z jeszcze jednego powodu. W przypadku sprzętu z tej półki bardzo popularne jest montowanie portu USB z funkcją hosta i dodawanie do pudełka odpowiedniej przejściówki. Dzięki temu do takiego tabletu można podłączać urządzenia ze zwykłym portem USB: pendrive'y, dyski zewnętrzne (choć niektóre mogą wymagać do działania trochę większej ilości prądu, niż zdoła im dostarczyć tablet), aparaty fotograficzne, myszki, klawiatury, pady itp. Android 4.0 ma całkiem pokaźną bazę sterowników (do każdego z modeli w dzisiejszym teście podłączaliśmy prawie wszystkie urządzenia z USB, które mieliśmy pod ręką, i większość z nich działała), co świetnie zgrywa się z tym dodatkiem. Ma on jeszcze jedną ważną funkcję: w tej cenie próżno szukać tabletu z modemem 3G, a dzięki niemu można użyć modemu USB. Może nie jest to najbardziej eleganckie rozwiązanie i nie wszystkie modemy będą działały, ale wiele popularnych produktów uruchamia się bez problemu, zatem wielbiciele Aero2 powinni być zadowoleni.
Inną zmianą jest znaczne zwiększenie wydajności tanich procesorów. Coraz częściej są one taktowane zegarem o częstotliwości 1 GHz lub szybszym i mają w miarę przyzwoity układ graficzny. To ważne, ponieważ kupując tablet z procesorem przynajmniej gigahercowym, można być praktycznie pewnym, że ma on Androida 4.0 (bo żaden producent nie chce pozostać w tyle z wersją systemu i aktualizuje oprogramowanie wszędzie tam, gdzie tylko może), a kupując tablet z Androidem 4.0, można być praktycznie pewnym, że jest on wyposażony w przyzwoity procesor i porządny układ graficzny (ponieważ są one wymagane, aby system funkcjonował właściwie). Po prostu w tym momencie wszystkie tanie tablety z Androidem 4.0 mają parametry, które zapewniają mu w miarę sprawne i płynne działanie.
Ale mobilny procesor to nie tylko obliczenia związane z systemem i grafiką, ale także dekoder wideo, który często jest nawet ważniejszy od tych wszystkich megaherców. W naszych testach okazało się, że wszystkie tablety, które do nas trafiły, mają dekoder wideo radzący sobie bezproblemowo ze strumieniem obrazu o rozdzielczości 1080p, i to niezależnie od wykorzystanego profilu kodeka czy też przepływności. Co to oznacza? Że tanie tablety po zainstalowaniu odpowiedniego oprogramowania (na przykład popularnego MX Playera) mogą obecnie odtworzyć prawie dowolny popularny plik wideo. Oczywiście, zapewne da się znaleźć coś, co nie zechce działać tak, jak powinno, bo niektóre filmy są kompresowane na wiele egzotycznych sposobów, ale obecny stan rzeczy pozwala oczekiwać, że po umieszczeniu wybranego klipu w pamięci urządzenia zostanie on odtworzony bez żadnych dodatkowych zabiegów.
Krótko mówiąc, w tym momencie da się kupić w miarę funkcjonalny tablet za niewielkie pieniądze, pod warunkiem że ma on Androida 4.0 i procesor przynajmniej 1 GHz (co jest praktycznie pewne, jeśli zainstalowano w nim Androida 4.0), trzeba też jak ognia unikać urządzeń z ekranem rezystancyjnym (niestety, wciąż można czasem takie znaleźć).

Poczta elektroniczna

Email w telefonie


Email w telefonie

W skrócie

Usługi Plus email BlackBerry® i Plus office BlackBerry®  to poczta elektroniczna w Twoim telefonie.
Unikalność rozwiązania BlackBerry koncentruje się na dostępie do poczty elektronicznej za pomocą technologii „push", dzięki której nowe wiadomości są natychmiast dostarczane użytkownikowi terminala BlackBerry w skompresowanej formie. Dzięki stałemu dostępowi do sieci, smartfon BlackBerry nie zużywa energii na specjalne połączenia z Internetem. Smartfon BlackBerry to także mapy, kalendarz, liczne aplikacje, multimedia i komunikatory (w tym popularny BlackBerry Messenger), dostęp do popularnych portali społecznościowych, przeglądanie stron internetowych, intranetu, możliwość otwierania i edycji załączników oraz wiele więcej...

Plus email BlackBerry®

Usługa Plus email BlackBerry® to wygodny dostęp do Twoich maili na telefonie komórkowym. Dzięki rozwiązaniom BlackBerry® maile odbierane są w tybie „push", czyli natychmiast po przyjściu wiadomości na serwer pocztowy. Usługa umożliwia odbieranie i wysyłanie emaili oraz przeglądanie załączników w najpopularniejszych formatach jak JPEG, BMP, TIFF, Microsoft® Word, Excel,  PowerPoint® i Adobe® PDF bezpośrednio na telefonie, w dowolnym miejscu i o dowolnej porze, bez konieczności korzystania z komputera. Dowiedz się więcej >>

Plus office BlackBerry®

Usługa Plus office BlackBerry® to mobilne biuro w telefonie. Usługa umożliwia automatyczny dostęp nie tylko do poczty firmowej wraz z załącznikami, ale także kalendarza, listy kontaktów, notatek i zadań. Wykorzystując terminal BlackBerry, użytkownik posiada dostęp do najnowszych informacji, bez konieczności dokonywania samodzielnej aktualizacji danych. Bezpieczeństwo komunikacji zapewnione jest dzięki szyfrowaniu całej transmisji. Dowiedz się więcej >>

Plus mailbox

Plus mailbox to usługa profesjonalnej poczty elektronicznej. Zbudowana na rozwiązaniu Microsoft Exchange Server i Microsoft Outlook dostarczana w modelu hostowanym. Podstawowa zaleta: nie potrzeba wdrażać i utrzymywać dedykowanego środowiska pocztowego po stronie użytkownika. Dowiedz się więcej >>        

najlepsza nawigacja na rynku

NaviExpert Plus

W skrócie

Dodaj do swojego telefonu najlepszą nawigację na rynku. Skorzystaj z usługi NaviExpert Plus i przestań się martwić o korki, fotoradary i remonty na polskich drogach. Zobacz jak działa NaviExpert Plus na multimedialnej prezentacji.
Naviexpert Plus

Co to jest Naviexpert Plus?

Nawigacja NaviExpert  Plus to osobista nawigacja online. Umożliwia lokalizację adresów i użytecznych miejsc tzw.POI, wyznaczanie tras i nawigację, uwzględniającą omijanie tworzących się korków wraz z automatyczną modyfikacją trasy w trakcie podróży, uwzględniającą bieżącą sytuację na drogach. Dostarcza również informacji o najbliższych punktach użyteczności publicznej np.: stacje benzynowe, apteki, kina wraz z aktualnym repertuarem, restauracje. Aplikacja umożliwia wyznaczanie trasy dla osób podróżujących samochodem, pieszo lub komunikacją miejską. W chwili obecnej Naviexpert Plus można zainstalować na ponad 300 modelach telefonów.

Jak włączyć NaviExpert Plus i ile kosztuje?

Aby pobrać nawigację NaviExpert Plus wyślij SMS o treści:
navi
na numer
8045
W odpowiedzi nadejdzie wiadomość z linkiem do pobrania aplikacji.

Koszt korzystania z NaviExpert Plus to 11,07 zł z VAT (9 zł netto) za 30 dni. Przez pierwsze 7 dni możesz korzystać z aplikacji bezpłatnie! Dodatkowo, nawet nie mając wykupionej usługi nawigacji, po zainstalowaniu aplikacji w telefonie możesz korzystać bezpłatnie z bogatych zasobów mobilnej mapy Polski.

Nawigacja NaviExpert Plus korzysta z połączenia w trybie transmisji danych. Aplikacja pobiera dane w postaci tzw. map wektorowych – dzięki temu transmisja danych została ograniczona do minimum – statystyczna trasa 100km to zaledwie ok. 250 kB uwzględniając autoaktualizację w czasie podróży.
Polecamy Ci korzystanie z taryf smartfonowych lub włączenie jednego z dostępnych pakietów danych.

Dlaczego warto korzystać z NaviExpert Plus

NaviExpert Plus udostępnia Ci następujące funkcjonalności:
  • proste wyznaczanie trasy z aktualnej pozycji, w której znajduje się Użytkownik (określonego automatycznie przez System NaviExpert) do wybranego/wpisanego lub wybranego głosowo/ przez Użytkownika punktu docelowego,
  • planowanie trasy z dowolnego miejsca, wybranego przez Użytkownika do wybranego przez Użytkownika punktu docelowego,
  • układanie trasy z zaznaczeniem punktów pośrednich na trasie,
  • omijanie korków i utrudnień dzięki unikalnej technologii CT Online
  • wizualizacja natężenia ruchu drogowego na mapie i w trybie nawigacji za pomocą kolorów
  • autoaktualizacja danych oraz trasy ze względu na dynamicznie zmieniająca się sytuację na drogach
  • zarządzanie planem podróży - dodawanie/usuwanie punktów na trasie, zmiana kolejności punktów na trasie,
  • widok mapy 3D (trójwymiarowy) lub 2D,
  • baza interesujących punktów (POI) - baza informacji o ponad 300 tys. punktach usługowych, handlowych, użyteczności publicznej, wraz z ich lokalizacją, danymi teleadresowymi i godzinami otwarcia,
  • śledzenie położenia na mapie bez wykupionej usługi nawigacji,
  • automatyczne określanie nowej trasy po zjechaniu z trasy wyznaczonej
  • ostrzeżenia o ograniczeniach prędkości
  • ostrzeżenia przed fotoradarami, miejscami częstych kontroli drogowych
  • możliwość zgłaszania przez Użytkownika do Systemu NaviExpert nowych oraz nie działających fotoradarów,
  • możliwość zgłaszania przez Użytkownika do Systemu NaviExpert informacji o remontach i utrudnieniach na drodze przez planer na stronie korkosfera.pl i za pomocą formularza www,
  • uzyskiwanie bieżących informacji o remontach, czasowo zamkniętych odcinkach dróg,
  • nawigacja graficzna na mapie - odwzorowanie graficzne położenia Użytkownika na trasie z zaznaczeniem na mapie charakterystycznych punktów położonych w pobliżu trasy  (np. skrzyżowania, stacje benzynowe, fotoradary),
  • definiowanie ulubionych punktów przez Użytkownika,
  • wybór trybu dziennego i nocnego – automatyczne dostosowanie nawigacji do pory dnia, 
  • wyznaczanie trasy od miejsca, w którym znajduje się Użytkownik (określonego automatycznie przez System NaviExpert) do wybranego przez Użytkownika punktu docelowego. 

NaviExpert a inne nawigacje GPS

Niekwestionowane zwycięstwo i prawie 2 godziny przewagi NaviExpert nad rywalami na dosyć krótkim odcinku: Warszawa-Łódź – to wynik testu przeprowadzonego przez tygodnik motoryzacyjny „Motor"! Wynik testu jednoznacznie potwierdził najwyższą skuteczność omijania korków i wytyczania optymalnych tras przez nawigację NaviExpert.
Naviexpert Plus a konkurencja

Więcej

Prezentacja multimedialna
Więcej informacji o aplikacji NaviExpert
Informacja o teście porównawczym nawigacji
Regulamin usługi

Nie masz telefonu z GPS?

Kończy Ci się umowa? Sprawdź jaką ofertę przygotowaliśmy dla Ciebie i przedłuż umowę przez Internet...

sobota, 24 listopada 2012

Dopasuj wg. potrzeb.

Jaki dostęp do Internetu wybrać?

2011-12-29

artykuł

Do prowadzenia biznesu stało się nieodzowne posiadanie Internetu. Tak też jest w przypadku działalności w MLM. Zarejestrowanie nowego przedstawiciela, złożenie zamówienia, podgląd obrotów grupy, najwygodniej i najszybciej dokonuje się przez Internet. Jeszcze do niedawna nie wszyscy mogli w zadowalającym stopniu z jego dobrodziejstwa korzystać. Ci, którzy nie posiadali stałego łącza, mieli do dyspozycji tylko jedną możliwość - Internet mobilny. Niestety najczęściej ślimacza prędkość nie pozwalała na korzystanie z większości możliwości oferowanych przez Internet. Teraz to się zmienia. Dzięki nowym technologiom przy tego rodzaju dostępowi do Internetu, prędkość pobierania danych może wynosić nawet 100 Mb/s.
Internet jest jednym z podstawowych mediów i służy nie tylko do komunikowania się z przyjaciółmi i do rozrywki, ale stał się także niezbędny do pracy. Wiele osób działających w systemie marketingu sieciowego wykorzystuje go do rozbudowy własnego biznesu. Zmniejsza koszty i czas potrzebne na komunikowanie się. Dzięki niemu można e-mailem przesyłać wiadomości o spotkaniach, nowościach w firmie, o konferencjach on-line. Szkolenia przeprowadzane poprzez Internet, to kolejna forma jego wykorzystania. Część liderów działa przede wszystkim w oparciu o to medium, zastępując tradycyjne spotkania webinarami. Prowadzą blogi, nagrywają i zamieszczają w Internecie filmy, stosują autorespondery, strony przechwytujące, zakładają fan page na facebooku.

Internet z gniazdka elektrycznego
Prowadząc aktywną działalność za pośrednictwem Internetu trzeba mieć do tego odpowiednie warunki techniczne. Najważniejszym z nich jest dostęp do Internetu i jego szybkość. W tej kwestii sytuacja stale się poprawia. Już jakiś czas temu osoby posiadające najpopularniejsze, kablowe łącze telefoniczne, miały dostęp do przesyłu danych o prędkościach kilku Mb/s. Była to możliwość droga, ale ceny cały czas spadały. Obecnie Multimo oferuje 6 Mb/s już za 86 zł miesięcznie. Co ważne, umowa zawierana jest na okres jednego roku. Większość operatorów wymaga związania się z nimi na okres dwuletni. W tej branży oferty zmieniają się na korzystniejsze bardzo szybko. Dlatego im krótszy czas trwania umowy, tym lepiej. Inną interesującą opcją jest wykorzystanie do przesyłu danych sieci energetycznej. To rozwiązanie oferuje Netia. Modem, który podłącza się do gniazdka elektrycznego i do złącza USB w komputerze, firma daje w cenie abonamentu. Miesięczna opłata za tę usługę to niewiele ponad sto złotych. Prędkość pobierania danych, dzięki temu rozwiązaniu, wynosi około 20 Mb/s.

Film w 1,5 minuty
Najlepsze możliwości pod względem szybkości działania Internetu zapewniają firmy doprowadzające do użytkownika światłowody. Są to przede wszystkim operatorzy telewizji kablowej. Jednym z nich jest Vectra. Abonament przy prędkości 2 Mb/s kosztuje 35 zł, gdy umowa jest na okres trzech lat i 40 zł na dwa lata. Inne opcje, to np. prędkość 16 Mb/s za 55 zł miesięcznie przez dwa lata, albo 64 Mb/s za 125 zł. Przy tej ostatniej ściągnięcie pliku z filmem o wielkości 700 MB, trwa zaledwie 1,5 minuty. W obydwu wariantach prędkość w nocy wzrasta odpowiednio do 24 MB/s i 128 Mb/s, przy zachowaniu tych samych cen. Daje to bardzo duże możliwości korzystania z Internetu, w pełni zaspokajające nawet najbardziej wymagających użytkowników. Wydaje się, że operatorzy telewizji kablowej oferują Internet o najlepszym stosunku możliwości do ceny. Nie działają niestety na terenie całego kraju, a tylko w większych miastach. W przypadku Vectry - w 157. Związane jest to z koniecznością wybudowania kosztownej infrastruktury. W mniejszych miejscowościach działają lokalni operatorzy. Nie posiadają tak dobrych łączy. Oferują dostęp do Internetu o prędkości kilku Mb/s. Jednak w tym przypadku relacja do ceny jest równie dobra. Za 40 zł otrzymuje się dostęp o prędkości 2 Mb/s.


Mobilny. nie znaczy powolny
Tam, gdzie nie działają operatorzy, umożliwiający dostęp do Internetu za pomocą łączy kablowych, skorzystać można z Internetu mobilnego. Dotąd takie połączenie było bardzo wolne. Jednak Play zapewnia teraz na obszarze większości kraju szybkość przesyłu danych do 2 Mb/s. Taka prędkość umożliwia praktycznie pełne wykorzystanie możliwości Internetu do prowadzenia biznesu. Koszt abonamentu przy umowie na 12 miesięcy to 59 zł, a miesięczny limit transferu 12 GB. Może on nie wystarczyć przy pobieraniu bardzo dużych plików, oglądaniu wielu filmów. Jednak do działalności w MLM, nawet przy szerokim wykorzystaniu Internetu, powinno to wystarczyć. Limit transferu danych stosuje każdy operator świadczący bezprzewodowy dostęp. Jednocześnie chyba każdy z nich umożliwia pobieranie danych bez limitu w godzinach nocnych. Play od 24-ej do 9-ej rano. Zawsze też w ramach abonamentu istnieje opcja wykupienia dodatkowego transferu danych.
Chcąc skorzystać z usług określonego operatora, trzeba najpierw sprawdzić, czy jesteśmy w jego zasięgu. Niekiedy staje się to możliwe tylko poprzez wypróbowanie funkcjonowania łącza tam, gdzie będziemy z niego korzystać. Każdy z operatorów umożliwia w czasie do siedmiu dni zrezygnowanie z zawartej umowy. Przez ten okres można przetestować stabilność i szybkość połączenia internetowego. Jednak w przypadku rezygnacji, nie jest zwracany koszt aktywacji. U prawie wszystkich operatorów wynosi on 50 zł. Pozytywnie wyróżnia się Play, który żąda za to tylko 9 zł. Tam, gdzie moc sygnału jest słaba, rozwiązaniem może okazać się zastosowanie anteny zewnętrznej. Ich ceny zaczynają się już od 29 zł.
Technologiczna rewolucja
Rewolucję w tym roku w Internecie mobilnym wywołały Plus i Polsat. Wykorzystują najnowocześniejszą na świecie technologię - LTE. W zależności od lokalizacji, prędkość przesyłu danych może sięgać 100 Mb/s. W niewielu miejscach jest to możliwe. Jednak z czasem zasięg będzie rósł. Docelowo ma objąć całą Polskę. Obecnie z dobrodziejstw najnowszej technologii korzystać mogą mieszkańcy dużych miast. Na większym obszarze obydwie firmy oferują niższe prędkości, do 21,6 Mb/s. W tym przypadku niższe nie oznaczają niskich. W porównaniu do wcześniejszych rozwiązań technologicznych jest to i tak bardzo duży postęp. Ceny przy tym są dosyć korzystne. Polsat oferuje abonament zawierający 3 GB transferu za 30 zł, 5 GB za 50 zł, 10 GB i 25 GB odpowiednio za 70 zł i 120 zł. Umowa w tym przypadku zawierana jest na okres jednego roku. W godzinach 24 - 8 klient otrzymuje możliwość skorzystania z dodatkowego transferu w wysokości 150 GB. Modemy kosztują od 99 zł, przy umowie rocznej. Polsat dla swoich klientów, którzy korzystają z abonamentu telewizji satelitarnej, przygotował extra propozycję. Przy pakiecie zawierającym 90 kanałów w cenie 99 zł, otrzymuje się gratis dostęp do Internetu mobilnego z transferem 5 GB.

Podobne ceny abonamentów oferuje Plus. Przy umowie zawartej na rok czasu za transfer w wysokości 7 GB należy zapłacić 60 zł, za 12 GB - 75 zł. Podobny jest też koszt modemów. W godzinach od 24-ej do 9-ej transfer nie jest limitowany.
Internet w MLM
Dostęp do Internetu na niemalże identycznych warunkach, jak w Plusie, oferuje firma FM Group, działająca w systemie marketingu wielopoziomowego. Podpisała umowę z właścicielem Plusa w zakresie współpracy i korzysta z sieci nadajników tego operatora. Usługa ta, podobnie jak inne produkty firmy, ma przyporządkowaną określoną ilość punktów. Powoduje to, że korzystanie z Internetu tej firmy, wpływa na wielkość prowizji naliczanej od własnych zakupów i obrotów grupy. Podobnie jest w przypadku firmy ACN, również funkcjonującej w systemie marketingu sieciowego. Współpracuje ona z Play, też na bardzo podobnych warunkach, jakie oferuje ten operator.
Możliwości korzystania z Internetu w dużych miastach są teraz bardzo szerokie. Również w mniejszych miejscowościach sytuacja się poprawia, dzięki wprowadzaniu przez operatorów najnowszych technologii. Cieszy fakt, że Internet udostępniają również firmy MLM. Warto rozważyć ich ofertę. Skorzystanie z ich usług przyczynia się do rozwoju branży, można na tym zarobić i jest to dodatkowy atut dla nowych osób, przemawiający za rozpoczęciem współpracy z firmami marketingu wielopoziomowego.

Przedstawione oferty operatorów w zakresie dostępu do Internetu mają charakter orientacyjny. Ranking MLM nie ponosi odpowiedzialności za przedstawione dane. W celu ich weryfikacji proszę o kontaktowanie się z operatorami.

Nadchodzi nowa telewizja cyfrowa.

Nadchodzi nowa telewizja cyfrowa.

http://zielonagora.gazeta.pl 
Agata Źrałko 18.09.2012

Zbigniew Walkowiak prowadzi swój serwis naprawy sprzętu RTV od 1978 r. (Anna Kraśko)
Lubuskie będzie pierwszym województwem, w którym zniknie sygnał telewizji naziemnej. Mieszkańcy regionu powoli przygotowują się do zmian. I mimo technologicznej zmiany zakłady napraw RTV nie boją się o swoją przyszłość
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przygotowuje Polaków na nowsze nadawanie od blisko półtora miesiąca. W kilku stacjach telewizyjnych można już oglądać program tłumaczący zasady podłączenia do telewizji cyfrowej. Mimo szeroko zakrojonej akcji promocyjnej mieszkańcy województwa nadal nie są przygotowani na zmiany. A to właśnie Lubuskie będzie pierwszym regionem w kraju, gdzie całkowicie zamilknie sygnał telewizji analogowej.

Większość Lubuskiego odbierze sygnał cyfrowy już 7 listopada. Tylko trzy lubuskie gminy mają więcej czasu na zakup potrzebnego sprzętu. We Wschowie zmiana nastąpi 28 listopada, a w Dobiegniewie i Drezdenku - 20 maja 2013 r. Do analogowej ciszy zostało więc niespełna półtora miesiąca.
Zbigniew Walkowiak prowadzi swój serwis naprawy sprzętu RTV od 1978 r. Przeżył i reperował setki starych telewizorów. Pamięta kształtne Unitry, przenośne Neptuny z gdańskich zakładów Unimor czy Rubiny, pierwsze kolorowe odbiorniki na radzieckiej licencji. Wspomina, że jeszcze w PRL-u naprawiał 15 różnych telewizorów dziennie.

Dziś trafiają się dwa, maksymalnie trzy zlecenia. Do zmiany nadawania sygnału z analogowego na cyfrowy podchodzi ze stoickim spokojem.

- Nie ma szans, żeby cokolwiek dla mnie się zmieniło. Owszem, będzie coraz mniej napraw telewizorów starej daty, tych, które wspominamy z rozrzewnieniem. Ale prawda jest taka, że części do tych skarbów są albo horrendalnie drogie, albo nie do zdobycia, więc naprawa starego sprzętu coraz częściej kończy się fiaskiem - opowiada.

Na półkach w zakładzie przy ul. Ptasiej stoją reprezentanci bodaj wszystkich dekad w historii RTV. Najwięcej jest sprzętu z maksymalnie 10-letnim stażem. Nie brakuje jednak wiekowych odtwarzaczy kaset wideo, radioodbiorników przyprószonych kurzem i masywnych boom-boksów. Choć zakład ma kilkadziesiąt metrów kwadratowych powierzchni, przypomina nieco odnaleziony przez Ali Babę sezam. W pomieszczeniu ledwo mieszczą się dwie osoby.

Walkowiak zna każdego mieszkańca tego nietypowego miejsca. I, co nietypowe, nie ma swojego ulubieńca. Kilku "faworytów" stoi na najbardziej widocznej w pomieszczeniu półce. Jest radio z drewnianą obudową i beżowym materiałem, telewizor ukryty w wielkim pudle. Fachowiec nie potrafi powiedzieć, skąd je ma. - Pewnie ktoś przyniósł i nie odebrał. Niech sobie stoją. Przynajmniej przykuwają wzrok. Nie musimy się jednak obawiać, że takie perełki zupełnie znikną. Nie dość, że przyszła moda na telewizory i radia z ubiegłego wieku, to jeszcze wiele osób trzyma takie sprzęty dla sentymentu - dodaje Walkowiak.

Rzemieślnik przyznaje, że do zakładu przychodzi coraz więcej osób po radę, a nie naprawę. Większość pyta o zmianę sygnału z analogowego na cyfrowy, kilku zielonogórzan przyniosło swoje sprzęty do sprawdzenia.

- Najgorsze jest to, że zdecydowana większość ludzi nie wie, że chodzi o telewizję naziemną, nie platformy cyfrowe. Do odbioru telewizji cyfrowej potrzebny jest wyłącznie telewizor z MPEG-4 lub dekoder. Tymczasem w Polsce jest kilkadziesiąt firm, które dzwonią do ludzi mieszkających na wsi i namawiają na zakup niepotrzebnego sprzętu. To nie fair - kwituje.

W Polsce jest ok. 30 proc odbiorców telewizji analogowej. Sygnał cyfrowy - o lepszej jakości obrazu i dźwięku - pozwoli na odbiór większej liczby kanałów z anten naziemnych.


Jak podłączyć się do telewizji cyfrowej?

Jeżeli nasz telewizor nie posiada kodowania MPEG-4 dla obrazu i EAC-3 dla dźwięku, mamy dwie możliwości. Po pierwsze - kupić telewizor, który spełnia powyższe parametry. Trzeba jednak pamiętać, że zakup nowego sprzętu może nas kosztować o wiele drożej niż druga opcja - odpowiedni dekoder DVB-T, nazywany także tunerem lub set-top boxem (w skrócie STB). Dekoder wygląda jak mała skrzyneczka, którą podłącza się między antenę a telewizor. Dekoder można podłączyć na trzy sposoby:

- do telewizora o wysokiej rozdzielczości (oznaczenia HD Ready lub Full HD) dekoder podłącza się przez płaskie złącze HDMI;

- do telewizora kineskopowego wykorzystujemy gniazdo SCART, nazywane "eurozłączem". Gdy telewizor nie posiada tego rodzaju gniazda, z pewnością jest wyposażony w port RCA (popularny "cinch"). Wówczas potrzebujemy dodatkowy kabel przejściowy z gniazda SCART na cinch;

- do najstarszych, ponad 20-letnich telewizorów, które mają tylko gniazdko na zwykły koncentryczny kabel antenowy, pozostaje nam zakup tzw. modulatora PAL-AV. Oferują go sklepy internetowe za 70-150 zł.

Aby odbierać sygnał cyfrowy, potrzebna jest antena - wystarczy ta sama, którą dotąd odbieraliśmy telewizję analogową. Żeby odebrać najlepszy sygnał, antenę należy skierować na najbliższą stację nadawczą w naszej okolicy (spis nadajników znajduje się na stronie emitel.pl) i uruchomić wyszukiwanie programów w telewizorze.

Przejście z telewizji analogowej na cyfrową nie wpłynie na oglądanie ulubionych programów również w komputerze. Osoby, które chcą oglądać ulubione programy na ekranie monitora, powinny kupić moduł odbiornika telewizji cyfrowej DVB-T podłączany np. przez port USB, złącze ExpressCard lub PCI-E. Jego koszt to 80-150 zł.

Telewidzowie, którzy korzystają z płatnych platform satelitarnych (np. Cyfra+, Polsat Cyfrowy czy telewizja N), nie muszą wymieniać telewizorów ani kupować dekoderów. Abonenci tych platform odbierają kanały nadawane w cyfrowej telewizji naziemnej przez satelitę.

oprac. aź, mc
http://zielonagora.gazeta.pl 
Agata Źrałko 18.09.2012

Tanie surfowanie

PC Format 09/2010
 
Jeśli masz już smartfon albo zainspirowany naszym testem zamierzasz go kupić, pewnie już wiesz, że wiele jego funkcji i usług korzysta z transmisji danych, która generuje dodatkowe koszty. Pokażemy, jak wybrać taką taryfę lub usługę z oferty operatora, by za surfowanie w telefonie zapłacić mniej niż za rozmowy czy SMS-y. [Maciek Płochocki]
Każdy operator oferuje usługi pozwalające obniżyć koszt transmisji danych. W niektórych sieciach komórkowych znajdziesz całe taryfy skonstruowane pod kątem taniego surfowania w sieci. W innych możesz dokupić do już posiadanej taryfy pakiet danych obniżający koszty.
Orange
Wśród trzech wprowadzonych niedawno taryf abonamentowych i MIX w Orange znalazła się przygotowana z myślą o taniej transmisji danych taryfa Pantera. Do wyboru masz trzy kwoty abonamentu, a oprócz standardowego pakietu minut otrzymasz dodatkowy pakiet na transmisję danych – 200 MB przy abonamencie 59 zł i 1 GB z abonamentem 99 i 199 zł. Użytkownicy ofert na kartę (Go, POP) mogą je zamienić na taryfę Free na kartę (wpisując kod *101*40#). W tej taryfie opłata za transmisję danych to jedynie grosz za 100 KB. Ceny innych usług nie odbiegają od stawek w pozostałych taryfach pre-paid w sieci Orange. Poza tym przy każdym doładowaniu konta otrzymujesz dodatkowy pakiet danych – od 152 MB (doładowanie 5 zł) do nawet 6 GB przy doładowaniu powyżej 100 zł. Okres ważności bonusowego pakietu jest tak długi, jak okres ważności doładowania.
Era
Osoby już korzystające z telefonicznego abonamentu Ery powinny zainteresować się usługą Internet Non-Stop. Mogą dokupić jeden z 8 pakietów blueconnect, w cenie od 9 do 69 zł. Oprócz ceny różni je: zastosowanie – tańsze pakiety gwarantują jedynie poprawną obsługę internetu w telefonie, droższe możesz wykorzystać także do surfowania za pomocą komputera; prędkość przesyłania danych – 1 Mb/s lub 7,2 Mb/s oraz limit przesłanych w miesiącu danych – od 100 MB do 5 GB. Po przekroczeniu limitu prędkość transferu jest znacznie ograniczana do końca okresu rozliczeniowego.
Jeśli dopiero zastanawiasz się nad wyborem taryfy do smartfonu, zwróć uwagę na Taryfy Multimedialne. Swobodę surfowania w sieci zapewnia zawarty w tych taryfach pakiet blueconnect (300 MB lub 2 GB). Razem z taryfą możesz kupić nowoczesny smartfon w atrakcyjnej cenie – np. Nokia 5230 za 1 zł przy abonamencie 99 zł na dwa lata.

Użytkownicy pre-paid w Erze mogą wykupić pakiet 100 MB za 9 zł w usłudze Internet na maxa, wysyłając SMS na numer 8010. Maksymalna prędkość transmisji danych w tej usłudze to 1 Mb/s. Nie należy się przejmować tym ograniczeniem – do surfowania za pomocą telefonu taka prędkość jest wystarczająca.
Play
W sieci Play możesz wykupić taryfę Swobodny Internet. Razem z tradycyjnym pakietem minut otrzymasz do dyspozycji 2 GB na transmisję danych. Możliwy jest także zakup smartfonu w niskiej cenie, np. HTC Touch HD 2 za 500 zł przy abonamencie 89 zł.

Wszyscy klienci Playa mogą kupować pakiety danych o objętości od 25 do 1 GB. Zwróć uwagę, że Play oferuje dwa rodzaje pakietów. Bardziej atrakcyjne cenowo, np. 100 MB za 5 zł, możesz wykorzystać, gdy znajdujesz się w zasięgu sieci Play (głównie w miastach). Mniej atrakcyjne pakiety, np. 5 zł za 25 MB, wykorzystasz w dowolnym miejscu – także tam, gdzie nie sięga sieć Play, a usługa jest świadczona przy wykorzystaniu sieci innego operatora.
Plus
Ten operator nie oferuje oddzielnej taryfy dla posiadaczy smartfonów. Najprostszy sposób na tanie surfowanie to wykupienie pakietu danych iPlus o objętości od 25 MB (za 5 zł) do 500 MB (za 35 zł).

Użytkownicy o większych oczekiwaniach mogą dokupić do abonamentu pakiet iPlus w telefonie (59,87 zł miesięcznie), w którym miesięczny limit na transfer to 1 GB.

Osoby, które dopiero szukają smartfonu, mogą w atrakcyjnej cenie kupić Samsunga Galaxy razem z abonamentem (np. za 149 zł przy zobowiązaniu 75 zł miesięcznie). Wówczas za dodatkowe 10 zł otrzymają pakiet 150 MB na transmisję danych.
Heyah
Tanie surfowanie – 2 grosze za 100 B – w tej sieci możliwe jest zarówno w taryfie pre-paid, jak i MIX. Niestety, w tej drugiej ceny innych usług są znacznie wyższe niż u konkurencji, np. minuta połączenia kosztuje 44 grosze. W ofercie pre-paid Nowa Heyah ceny są atrakcyjniejsze: 29 gr za minutę rozmowy i 14 gr za SMS.

Które telefony opłaca się kupić w abonamencie
Cena smartfonu kupionego u operatora zależy od wysokości abonamentu oraz czasu trwania umowy. Zazwyczaj do wyboru masz dwa okresy trwania kontraktu – 2 lub 3 lata. Zdecydowanie odradzamy wiązanie się umową z operatorem na dłużej niż 24 miesiące.

Poniżej znajdziesz ceny najpopularniejszych smartfonów (również tych testowanych na poprzednich stronach) sprzedawanych z abonamentem. Podane ceny urządzeń obowiązują przy umowie trwającej 24 miesiące.

W sieci kupisz taniej
Jeśli chcesz nabyć telefon u operatora, pomyśl o zakupie w jego sklepie internetowym zamiast w salonie. Bardzo prawdopodobne, że cena urządzenia będzie niższa – niektórzy operatorzy nawet zamieszczają na stronach WWW osobne cenniki telefonów dla tego kanału sprzedaży. Dodatkowo, zamawiając usługę przez internet, możesz otrzymać prezent przyznawany w ramach abonamentu, np. dodatkowy pakiet minut, tańsze rozmowy z wybranym numerem, niższy abonament przez kilka pierwszych miesięcy trwania umowy. Przykładowe rabaty to 120 zł na iPhone 3 GS (16 GB) razem z abonamentem 59 zł miesięcznie w Orange.pl, 100 zł na Nokię 5800 w abonamencie LongPlay 59 zł miesięcznie.

środa, 21 listopada 2012

Jutro wielka rewolucja!                                        Szturm na tunery i nowe telewizory.


Bartosz Górecki, kierownik działu RTV w zielonogórskim Media Markt
Bartosz Górecki, kierownik działu RTV w zielonogórskim Media Markt (fot. Michal Bedner / Agencja Gazeta)
Lubuskie jest pierwszym województwem, które przejdzie z sygnału analogowego na cyfrowy. Nastąpi to już jutro: w środę 7 listopada. Czy jesteśmy przygotowani? Sklepy z telewizorami przeżywają oblężenie. Wszyscy kupują nowe plazmy albo specjalne tunery.
- Jesteśmy najlepiej przygotowanym w Polsce regionem do odbioru programów cyfrowych - zapewnia Michał Półtorak, dyrektor Lubuskiego Urzędu Komunikacji Elektronicznej. - Na terenie województwa działają dwa centra nadawcze, które emitują programy z dwóch multipleksów. Jeden pozwala na oglądanie kanałów telewizji publicznej, drugi komercyjnej - wyjaśnia.

Jak mówi, zielonogórzanie raczej nie muszą martwić, że jutro rano zamiast śniadaniowych audycji zobaczą na ekranach zaśnieżony obraz. - Większość mieszkańców ma kablówkę lub platformy cyfrowe. Ci mogą być spokojni. Zmiany dotkną jedynie te osoby, które korzystają z anten indywidualnych. Dotyczy to najczęściej mieszkańców wsi w okolicach miasta. Oni powinni zaopatrzyć się w specjalne tunery - mówi Półtorak.

A zaopatrzyć się warto. Cyfrowy sygnał sprawi, że obraz nabierze nieporównywalnie lepszej jakości. Zwiększy się oferta programów, za które nie trzeba będzie dodatkowo płacić. Będziemy mogli sami wybierać ścieżki dźwiękowe (np. oglądać filmy z lektorem lub napisami). Specjalny system EPG, czyli elektroniczny przewodnik po programach, pozwoli nam zasięgnąć wszelkich szczegółowych informacji o programie, który akurat oglądamy.

Najpewniej to dlatego sklepy ze sprzętem RTV przeżywają w ostatnich dniach istne oblężenie. Pracownicy miejscowego Media Marktu potwierdzają: sprzedaż telewizorów wzrosła. - Właściwie nie ma osoby, która by nie zapytała, czy telewizory są dostosowane do zmian - mówi Bartosz Górecki, szef działu RTV w markecie. Wiele osób zaopatruje się też w specjalne tunery, które pozwalają na odbiór cyfrowego sygnału. - Większość telewizorów, które wyprodukowano w okolicach 2010 r., ma je wbudowane. Na rynku są jednak dziwne firmy, które ich nie instalowały - opowiada Górecki. W sklepie są też puszczane specjalne prezentacje, które omawiają, jak samodzielnie podłączyć tuner.

http://metromsn.gazeta.pl  06.11.2012

Uwaga wyłączają sygnał telewizyjny.

http://metromsn.gazeta.pl  04.11.2012

Kiedy zostaną wyłączone nadajniki telewizji analogowej
Kiedy zostaną wyłączone nadajniki telewizji analogowej (Gazeta Wyborcza/Wyborcza.biz)
W środę w województwie lubuskim zostaną wyłączone analogowe nadajniki telewizyjne. To będzie pierwszy w kraju region, w którym naziemna telewizja będzie dostępna jedynie w technice cyfrowej
Od kilku tygodni trwa kampania informacyjna na temat cyfryzacji telewizji, koordynowana przez wojewodę lubuskiego. Jej celem jest ograniczenie liczby mieszkańców, których zaskoczy wyłączenie analogowych nadajników. W grupie największego ryzyka wymieniane są osoby starsze oraz ubogie.

W akcję zaangażowały się samorządy i inne instytucje, m.in. Urząd Komunikacji Elektronicznej, policja, Ochotnicza Straż Pożarna, Państwowa Inspekcja Handlowa czy kuratorium oświaty.

Z sierpniowego sondażu dla Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji wynika, że naziemną telewizję odbiera dziś 25,8 proc. gospodarstw domowych. Z sieci kablowych korzysta 31,2 proc., a z platform satelitarnych - 40,7 proc. Niedawno MAC poinformowało, że o samym procesie cyfryzacji wie blisko 90 proc., a o tym, jakie urządzenia są potrzebne - blisko 80 proc. Według danych MAC pod względem technicznym do cyfryzacji przygotowało się ok. 20 proc. polskich gospodarstw domowych, ale najnowsze dane resort przekaże dziś.

Tradycyjne analogowe odbiorniki telewizyjne nie są zdolne do odbioru emisji cyfrowych. Konieczne jest podłączenie do nich odpowiedniego dekodera. Kupując nowy telewizor należy sprawdzić, czy ma on wymagane parametry techniczne. Klienci kablówek i odbiorcy telewizji satelitarnej nadal będą odbierać swój sygnał bez przeszkód.

W związku z planowanym wyłączeniem sygnału analogowego we wtorek do Gorzowa ma przyjechać minister administracji i cyfryzacji Michał Boni, i osobiście wyłączy analogowe nadawanie telewizji. Kolejne nadajniki analogowe - w Gdańsku, Iławie i w Poznaniu - mają być wyłączone 28 listopada, a kolejne, stopniowo, w 2013 r. W całym kraju proces cyfryzacji ma zakończyć się w lipcu przyszłego roku.


http://metromsn.gazeta.pl  04.11.2012

W telewizji cyfrowej dostaniemy 18 darmowych programów. Koniec dominacji TVP, TVN i Polsatu?

http://metromsn.gazeta.pl 
Mariusz Jałoszewski, Maja Staniszewska
06.11.2012

Telewizja cyfrowa ma zastąpić tę tradycyjną, czyli analogową 
 
Telewizja cyfrowa ma zastąpić tę tradycyjną, czyli analogową
Dzięki naziemnej telewizji cyfrowej mieszkańcy miasteczek i wsi, do których nie dotarł jeszcze internet i kablówki, dostaną za darmo to, za co lemingi w dużych miastach płacą po kilkaset złotych. Czy nowa telewizja wykończy monopol wielkiej trójki - TVP, TVN i Polsatu?
Starą, analogową telewizję odbiera 25-30 procent Polaków, czyli. ok. 3,7 mln gospodarstw domowych.

Ale dziś w Lubuskiem minister cyfryzacji Michał Boni o godzinie 4.15 ma wyłączyć nadajnik z sygnałem analogowym. To będzie początek końca starej telewizji. W kolejnych miesiącach już bez takiej fety będą wyłączone nadajniki w innych województwach. Ostatnie za 8 miesięcy w Giżycku, Leżajsku, Jeleniej Górze i Ostrołęce.

Bajki, disco polo, powtórki i wszystko za darmo

Dla widza, który za darmo miał tylko kilka podstawowych kanałów, głównie TVP1 i 2, TVP Info, TVN, czy Polsat to będzie rewolucja. Dostanie teraz 18 darmowych kanałów. Większość już jest, ostatnie zostaną włączone w 2014 r. Telewizja publiczna daje ambitną TVP Kultura i TVP Historia. Komercyjny TVN rzuca TVN7 z filmami, interwencyjny TTV, Polsat: TV4, TV6 i Polsat Sport News.

Pojawili się też nowi gracze, dotąd z małą oglądalnością. To: TV Puls i TV Puls 2, założona w latach 90 m.in. przez zakon franciszkanów, a obecnie kontrolowana przez Dariusza Dąbskiego, ?muzyczna Eska Tv i Polo TV powiązane z ZPR, wydawcą "Super Expressu", ATM Rozrywka TV, powiązana z firmą producencką ATM.

To daje możliwość roszad na rynku medialnym. Co prawda według danych Nielsen Audience Measurement dla Wirtualnemedia.pl w październiku najchętniej oglądaną telewizją był TVN, potem Polsat TVP1 i TVP2. Ale to się zmienia. TVN-owi w ciągu roku spadła oglądalność z 16,7 proc. do 15,8 proc. Za to przybywa widzów i to znacząco TVN7 i TV Puls - nawet o 1/3. Dobrze też radzi sobie TV4, zgarniając stale ponad 2 proc. widzów.

Zresztą na całym świecie widzowie odchodzą od kanałów ogólnotematycznych do bardzo wyspecjalizowanych np. z bajkami dla dzieci, przyrodniczych, filmowych. Ale to też efekt wprowadzenia naziemnej telewizji cyfrowej, dzięki której dotąd niszowe stacje są dostępne dla wszystkich i w całym kraju.

Drżyjcie kablówki

Medioznawcy nie mają wątpliwości, że po wprowadzeniu telewizji cyfrowej stracą TVP, TVN, Polsat. Widzowie zaczną sprawdzać, co nowego daje im konkurencja. Ale najbardziej uderzy to w kablówki i stacje satelitarne. - Oceniam, że stracą kilkanaście procent widzów. Zostanie im klasa średnia, która lubi sama wybierać kanały i ogląda je po angielsku i niemiecku. Uciekną abonenci z małych miast, którzy traktowali satelitę jako dodatkowy wybór kanałów polskojęzycznych. Wielu już teraz myśli "po co mi 200-300 kanałów, oglądam kilka". A teraz będą mieli je za darmo i zaoszczędzą kilkadziesiąt złotych na kolejnym rachunku - przewiduje prof. Maciej Mrozowski, medioznawca z UW.

- Spokojnie patrzymy w przyszłość. Nasi abonenci chcą mieć duży wybór tego, co jest na rynku - zapewnia Krzysztof Stefaniak, rzecznik telewizji kablowej Vectra. Naciskany przyznaje, że darmowa telewizja cyfrowa jest dla nich zagrożeniem. Karol Smoląg rzecznik TVN: - Cyfrową telewizję naziemną postrzegamy bardziej jako szansę dla naszych telewizji, niż zagrożenie. Mamy już wyniki oglądalności z gospodarstw domowych, które korzystają z naziemnej telewizji cyfrowej. Zarówno TVN7, jak i TTV cieszą się dużą popularnością.

Polacy lubią powtórki

Mariusz Jałoszewski: 10 mln Polaków głównie z mniejszych miast i wsi czeka telewizyjna rewolucja. Nagle dostaną 18 kanałów za darmo. Czy wyślą teraz na śmietnik historii TVN z plastikową rzeczywistością seriali, Polsat z "Kiepskimi", czy TVP z "Ojcem Mateuszem"?

Wojciech Krzyżaniak, dziennikarz "Gazety Telewizyjnej" piątkowego dodatku do "Gazety Wyborczej": Ludzie są przyzwyczajeni do tego, co lubią. Nadal będą szukać tej samej oferty, czyli głównie rozrywki. TVP, TVN i Polsat nadal będą królami wskaźników oglądalności. Ale oczywiście będzie rosnąć im konkurencja. TV Puls ma coraz większą oglądalność, bo proponuje kreskówki dla dzieci. Wielu ją wybiera, bo to jedyne takie pasmo dla dzieci w darmowej telewizji.

Do tej pory jednak te miliony Polaków nie miały wyboru, teraz będą miały.

Oczywiście na początku będzie fascynacja nowością. Każdy będzie sprawdzał, co jest na nowych kanałach. Ale TV Puls też nie ma za ambitnego programu. Gdyby był zagrożeniem dla wielkich stacji, to one już by zmieniły ramówki i wprowadziłyby bajki, które niedużo kosztują. Nasi widzowie kochają seriale, zwłaszcza polskie jak "M jak miłość". I nadal tego będą szukać. Tradycyjne stacje nie muszą konkurować o nowego widza, raczej będą walczyć o utrzymanie tych, co mają.

To może zmieni się TVN? Zamiast pokazywać idealnie sterylny szpital w serialu "Lekarze" i wypasione apartamenty, będzie bliżej Polski powiatowej. I pokaże rzeczywistość zamiast bajki.

Ale ludzie chcą oglądać bajki. I telewizja im to daje. Nie będą puszczać telenowel, to ludzie przestaną ich oglądać. Telenowele ma nawet BBC.

Testem na gusta Polaków będą wskaźniki oglądalności kanałów tematycznych TVP Kultura i Historia. Teraz będą dostępne w całym kraju tak samo jak inne stacje, więc nie będzie już dla widzów wymówki.



Co pokazują telewizje dostępne w pierwszych trzech cyfrowych multipleksach
TVP KulturaAmbitne i wymagające kino polskie i światowe, ostatnio także jeden z najlepszych amerykańskich seriali „Mad Men”, dużo muzyki, trochę tańca, ale też niespotykane prawie nigdzie programy publicystyczne o kulturze i sztuce
TVP HistoriaStare i nowe dokumentalne programy historyczne, ale też filmy i seriale fabularne, archiwalne Dzienniki Telewizyjne
TVP PoloniaPowtórki, powtórki i powtórki produkcji TVP
TVN7Generalnie to kanał powtórkowy TVN, w którym znaleźć można to, co znamy i lubimy, ale też nadrobić zaległości.
TTVNadaje dopiero od stycznia; jest kanałem publicystyczno-informacyjno-poradnikowym. Są w nim magazyny sensacyjno-policyjne, magazyny reporterów, filmy dokumentalne o sprawach bliskich ludziom z jednej i sensacyjnych z drugiej strony
TV4Telewizja adresowana do młodych
Popularnonaukowy Galileo ExtraCzyli pigułka z tego, co całą dobę pokazują popularnonaukowe kanały tematyczne
„Mała czarna”Autorski talk show
Polskie programy poradnikowo-rozrywkoweKino klasy B (a nawet C), programy muzyczne nieobecne gdzie indziej, wiekowe, ale lubiane seriale
TV6Uzupełnia ofertę TV4, pokazuje też oryginalne wersje programów znanych nam z polskich licencji, m.in. „Mistrz kuchni: Gordon Ramsay” czy amerykański „Mam Talent!”
ATM Rozrywka TVSerwuje powtórki popularnych seriali produkcji grupy ATM. Grupa wyprodukowała m.in. „Świat według kiepskich”, „Ranczo”, „Ojciec Mateusz”, czy „Pitbulla”
TV PulsPrzyciąga ofertą dla dzieci - codzienną porcją kreskówek - starych jak „Tom i Jerry”, nowych jak „Pingwiny z Madagaskaru”, ale też filmami pełnometrażowymi dla młodych widzów pokazywanymi w weekendy
TV Puls 2Stacja przygotowana specjalnie dla młodszych widzów z ponad pięciogodzinnym pasmem „Junior TV” w tygodniu (i dwuipółgodzinnym w weekendy)
Polo TVMuzyka disco polo
ESKA TVMuzyka


Tysiąc kanałów za friko

Patent na odbiór około tysiąca kanałów za darmo jest prosty. Wystarczy zainstalować antenę satelitarną skierowaną ku satelicie Hot Bird - właśnie tam znajdziemy najwięcej niekodowanych programów polskojęzycznych (np. 4fun.tv, Ezo, Tele 5, TV Biznes). Bezpłatnie nadawane polskie kanały - choć jest ich o wiele mniej - są również na satelicie Astra - (m.in. TV Trwam).

Satelitarną ofertę urozmaici zwykła antena - w naziemnej telewizji cyfrowej można oglądać kilkanaście popularnych, polskich kanałów - TVP, TVN, Polsat itp.

Ile to kosztuje?

Antena satelitarnaod 50 zł (koszt jednorazowy)
Konwerter(„zakończenie” anteny satelitarnej) od ok. 40 zł (koszt jednorazowy)
Instalacja antenyod 150 zł (koszt jednorazowy)
Zakup tunera SATod ok. 200 zł (koszt jednorazowy - nowoczesne telewizory mają już wbudowane tunery satelitarne)
Razem:ok. 240 zł bez zakupu tunera, 440 zł z zakupem tunera      http://metromsn.gazeta.pl     

piątek, 16 listopada 2012

Muzyka dla seniorów. Czego warto słuchać? [ZOBACZ]

Dziennik Zachodni
Ola Szatan
Seniorzy nie gęsi, też swoje przeboje mają. A wśród ich ulubionych artystów swoje miejsce mają m.in. Maryla Rodowicz, Barbra Streisand czy Tony Bennett, który jest prawdziwym mistrzem udanych duetów.
1/8
Muzyka dla seniorów. Czego warto słuchać? [ZOBACZ]
Rod Stewart. On to potrafi czarować głosem. Jego nowa płyta to "Merry Christmas, Baby". Już sprzedaje się jak ciepłe bułeczki.
(© arc.)
"A jeśli drugi widać brzeg, muzyka to najlepszy lek, ona jest jak w długiej trasie piąty bieg" śpiewał w jednym ze swoich hitów zespół Budka Suflera. Wbrew niektórym, krzywdzącym przyznajmy, opiniom, seniorzy także znają się na muzyce, a wachlarz ich zainteresowań jest szeroki. Jak bardzo? Wystarczy zerknąć na stronę: klub.senior.pl, gdzie w zakładce "co nam w duszy gra" seniorzy dzielą się swoimi ulubionymi melodiami.

Od Ireny Kwiatkowskiej ("Jesień niesie miłość") przez Afric Simone & Trini Lopez ("Hafanana") aż po chór CZA WP i "Wiązankę piosenek marszowych" (Kołobrzeg '81). A płyty jakich artystów najchętniej kupują starsi ludzie?

- Wielkim powodzeniem cieszy się Maryla Rodowicz, Tony Bennett i Andrzej Piaseczny z Sewerynem Krajewskim - mówi Paweł Majchrzak z katowickiego salonu EMPiK Silesia. - Dobrze sprzedają się też kompilacje przebojów, tu można wymienić m.in. Bohdana Łazukę, Zdzisławę Sośnicką i Urszulą Sipińską. No i oczywiście jak zawsze The Rolling Stones - dodaje.