20 maja 2011r.
Wioletta Dec

Pomimo
powszechnego, zdawałoby się, dostępu do Internetu oraz rozwoju cyfrowej
infrastruktury w Polsce, istotnym problemem, z jakim zmaga się państwo
jest wykluczenie cyfrowe milionów obywateli. Korzystanie z nowoczesnych
technologii w coraz większym stopniu warunkuje pełne uczestnictwo w
życiu społecznym i gospodarczym. Raporty z badań poświęconych temu
problemowi sygnalizują ogromną skalę problemu e-wykluczenia w Polsce, z
którym zmaga się blisko 30 proc. obywateli. Analizie przyczyn oraz metod
zapobiegania takiemu stanowi rzeczy poświęcone było seminarium: "
Jak włączyć e-wykluczonych Polaków w cyfrowy świat?”,
zorganizowane w Warszawie, 16 maja 2011r., w ramach obchodów Światowego
Dnia Społeczeństwa Informacyjnego. Organizatorami seminarium było
Stowarzyszenie „Miasta w Internecie” oraz Polskie Towarzystwo
Informatyczne. Patronat honorowy nad debatą objęła Sejmowa Komisja
Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.
Odpowiedzialność za walkę z e-wykluczeniem spoczywa na nas wszystkich
Grzegorz Napieralski,
przewodniczący sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych
Technologii, w swoim przemówieniu zaadresowanym do uczestników debaty
zaznaczył, iż rolą państwa myślącego o przyszłości swoich obywateli jest
rozwój społeczeństwa informacyjnego, a realizacja przedsięwzięć
skutecznie zapobiegających e-wykluczeniu wymaga przede wszystkim
gruntownej wiedzy na temat samego zjawiska, zarówno jego skali, jak i
powodów e-wykluczenia. Jak podkreślił, walka z problemem konieczna jest
na

wielu
płaszczyznach, uwzględniając zarówno działania edukacyjne, podnoszące
poziom kompetencji, jak i zastosowanie regulacji obniżających poziom
kosztu dostępu do nowoczesnych technologii. Są to działania niezbędne,
jak również korzystne dla każdej ze stron. Włączenie osób wykluczonych
niesie za sobą rozwój sieci społecznych, a także wzrost kapitału
społecznego oraz poziomu innowacyjności na polskim rynku.
Prof. Irena Lipowicz,
Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazała na podobieństwa pomiędzy
e-wykluczeniem, a pojęciem równych szans w kontekście praw
obywatelskich. Jednak, o ile w przypadku stwarzania równych praw dla
obywateli, odpowiedzialność spoczywa w rękach państwa, e-wykluczenie to
problem, którego rozwiązaniem powinny zająć się zarówno władze
państwowe, samorządy terytorialne jak i organizacje pozarządowe. Zdaniem
prof. Lipowicz, w procesie wyrównywania szans cyfrowych w
społeczeństwie polskim, szczególną uwagę powinno się zwrócić na grupy
osób niepełnosprawnych, ciężko chorych, wiekowych oraz ubogich, które
nie są w stanie w pełni włączyć się do cyfrowego świata na takich samych
zasadach, jak reszta społeczeństwa. Dlatego też, należy zostawić im
pewien margines praw, chroniący przed całkowitym e-wykluczeniem.
Brak motywacji głównym powodem e-wykluczenia

Rezultaty badań na temat zjawiska wykluczenia cyfrowego na terytorium Europy, które przytoczył
Krzysztof Głomb,
prezes Stowarzyszenia” Miasta w Internecie”, wskazują że Polska, obok
Grecji, Rumunii i Bułgarii znajduje się w grupie krajów o najwyższym
odsetku osób o niskich kompetencjach cyfrowych, bądź też osób całkowicie
ich pozbawionych. Wykluczenie cyfrowe dotyka aż 13 mln Polaków, z czego
10 mln to osoby generacji 55+. Co więcej, w grupie osób w wieku 50-59 -
zaledwie 27 proc., a w grupie osób w wieku powyżej 60 lat- jeszcze
mniej, bo 15 proc. korzysta z Internetu. Wykluczeni cyfrowo Polacy to
głównie osoby bezrobotne, o niskich dochodach i słabo wykształcone.
Biorąc pod uwagę fakt, iż w 2020 roku kompetencje cyfrowe będą wymagane w
przypadku 90 proc. zawodów, kraj o tak wysokim odsetku e-wykluczonych,
dojrzałych obywateli, nie będzie w stanie zbudować gospodarki wiedzy, o
dużym stopniu konkurencyjności i innowacyjności. W odpowiedzi na te
problemy powstała „Polska Cyfrowa Równych Szans”,
inicjatywa
mająca na celu pomoc dojrzałym Polakom w wejściu w świat nowoczesnych
technologii komunikacji. Jak podkreślił Krzysztof Głomb, jest to
„program pobudzania motywacji, przełamywania obaw i podnoszenia
kompetencji cyfrowych”. Diagnoza mówi, że właśnie brak motywacji jest
kluczowy.
Podob

nie sądzi,
dr Dominik Batorski,
zwracając uwagę na jeden z podstawowych błędów w działaniach na rzecz
e-integracji, polegający na niedopasowaniu programów, realizowanych z
funduszy strukturalnych, do rzeczywistych potrzeb społeczeństwa w tym
zakresie. Program Operacyjny „Innowacyjna Gospodarka”, koncentrując się
na rozbudowie odpowiedniej infrastruktury i oprogramowania, eliminuje w
ten sposób jedynie tzw. „bariery twarde”. Tymczasem, zbyt mało uwagi
poświęca się tzw. „barierom miękkim”, czyli dyspozycjom psychologicznym
wynikającym z braku motywacji, niezbędnej wiedzy i umiejętności, które -
zdaniem Batorskiego - są znacznie ważniejszym czynnikiem wzmagającym
wykluczenie cyfrowe trzeciej części społeczeństwa polskiego. W świetle
tych założeń, kluczowym staje się zadanie wzbudzenie motywacji u osób
wykluczonych poprzez uświadomienie im korzyści płynących z użytkowania
nowoczesnych technologii oraz dostarczenie odpowiedniej pomocy w
rozwijaniu praktycznych umiejętności ich użycia.
Rozbieżność wizji na temat społeczeństwa informacyjnego hamuje regionalny e-rozwój

Na kolejne niedogodności, utrudniające proces realizacji projektów e-integracji, zwróciła uwagę
Katarzyna Kamecka-Lach,
prezeska Stowarzyszenia „Centrum na Wschodzie” - lokalnej inicjatywy na
rzecz walki z e-wykluczeniem na Podlasiu, w powiecie siemiatyckim. Jej
zdaniem, główne problemy na drodze do rozwoju spójnego społeczeństwa
informacyjnego, poza klasycznymi barierami związanymi m.in. z przewagą
terenów wiejskich i rolniczych, lokalizacją z dala od ośrodków
akademickich i przemysłowych, czy przewagą osób starszych w rejonie, to
przede wszystkim rozbieżność wizji na temat nowego społeczeństwa
informacyjnego i widoczny brak porozumienia w tej kwestii pomiędzy
lokalnym samorządem, biznesem, organizacjami pozarządowymi, a
mieszkańcami.
Lokalne władze, nie posiadając
specjalistycznej wiedzy w tym zakresie i nie mając merytorycznego
wsparcia z zewnątrz, przeznaczają fundusze na nieprzemyślane projekty,
koncentrując się głównie na udostępnianiu darmowego Internetu. Tego
rodzaju działania, jakkolwiek pomocne, nie trafiają niestety w sedno
problemu. Dlatego też, ważnym zadaniem jest podjęcie działań w celu
wzmocnienia kompetencji lokalnych władz i innych działających jednostek w
tym zakresie, dostępu do materiałów szkoleniowych, jak również dostępu
do elektronicznej platformy wymiany doświadczeń.

Strony internetowe polskich urzędów niedostępne dla niewidomych
Wojciech Kulesza,
przedstawiciel Fundacji „Widzialni”, wskazał na niedostępność stron
internetowych polskiej administracji publicznej dla osób
niepełnosprawnych jako poważne zaniedbanie ze strony polskiej
administracji. Z badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie wynika, że
pośród przebadanych 80 serwisów administracji publicznej, zaledwie 5
proc. spełnia minimalne wymagania dostępności i jedynie co czwarty urząd
deklaruje zgodność swojej witryny internetowej ze standardami
dostępności- W3C. Kulesza zwrócił jednak uwagę również na pozytywny
aspekt, mianowicie, wzrastającą świadomość na temat wymogu dostępności
stron WWW administracji publicznej wśród kierownictwa jednostek
administracji, a także coraz wyższy poziom wiedzy w tym temacie, dobrze
wróżący na kolejne lata.
Informacje o spotkaniu można znaleźć również na stronach:
Panel dyskusyjny: Jak cyfrowo rozruszać Polki i Polaków? Zadania na najbliższe lata