czwartek, 11 kwietnia 2013

Jak włączyć e-wykluczonych...?

Cyfrowe wykluczenie Polaków


logo PCRSPomimo powszechnego, zdawałoby się, dostępu do Internetu oraz rozwoju cyfrowej infrastruktury w Polsce, istotnym problemem, z jakim zmaga się państwo jest wykluczenie cyfrowe milionów obywateli. Korzystanie z nowoczesnych technologii w coraz większym stopniu warunkuje pełne uczestnictwo w życiu społecznym i gospodarczym. Raporty z badań poświęconych temu problemowi sygnalizują ogromną skalę problemu e-wykluczenia w Polsce, z którym zmaga się blisko 30 proc. obywateli. Analizie przyczyn oraz metod zapobiegania takiemu stanowi rzeczy poświęcone było seminarium: "Jak włączyć e-wykluczonych Polaków w cyfrowy świat?”, zorganizowane w Warszawie, 16 maja 2011r., w ramach obchodów Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego. Organizatorami seminarium było Stowarzyszenie „Miasta w Internecie” oraz Polskie Towarzystwo Informatyczne. Patronat honorowy nad debatą objęła Sejmowa Komisja Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.
Odpowiedzialność za walkę z e-wykluczeniem spoczywa na nas wszystkich
Grzegorz Napieralski, przewodniczący sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, w swoim przemówieniu zaadresowanym do uczestników debaty zaznaczył, iż rolą państwa myślącego o przyszłości swoich obywateli jest rozwój społeczeństwa informacyjnego, a realizacja przedsięwzięć skutecznie zapobiegających e-wykluczeniu wymaga przede wszystkim gruntownej wiedzy na temat samego zjawiska, zarówno jego skali, jak i powodów e-wykluczenia. Jak podkreślił, walka z  problemem konieczna jest na Irena Lipowiczwielu płaszczyznach, uwzględniając zarówno działania edukacyjne, podnoszące poziom kompetencji, jak i zastosowanie regulacji obniżających poziom kosztu dostępu do nowoczesnych technologii. Są to działania niezbędne, jak również korzystne dla każdej ze stron. Włączenie osób wykluczonych niesie za sobą rozwój sieci społecznych, a także wzrost kapitału społecznego oraz poziomu innowacyjności na polskim rynku.
Prof. Irena Lipowicz, Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazała na podobieństwa pomiędzy e-wykluczeniem, a pojęciem równych szans w kontekście praw obywatelskich. Jednak, o ile w przypadku stwarzania równych praw dla obywateli, odpowiedzialność spoczywa w rękach państwa, e-wykluczenie to problem, którego rozwiązaniem powinny zająć się zarówno władze państwowe, samorządy terytorialne jak i organizacje pozarządowe. Zdaniem prof. Lipowicz, w procesie wyrównywania szans cyfrowych w społeczeństwie polskim, szczególną uwagę powinno się zwrócić na grupy osób niepełnosprawnych, ciężko chorych, wiekowych oraz ubogich, które nie są w stanie w pełni włączyć się do cyfrowego świata na takich samych zasadach, jak reszta społeczeństwa. Dlatego też, należy zostawić im pewien margines praw, chroniący przed całkowitym e-wykluczeniem.
Brak motywacji głównym powodem e-wykluczenia
Krzysztof GłombRezultaty badań na temat zjawiska wykluczenia cyfrowego na terytorium Europy, które przytoczył Krzysztof Głomb, prezes Stowarzyszenia” Miasta w Internecie”, wskazują że Polska, obok Grecji, Rumunii i Bułgarii znajduje się w grupie krajów o najwyższym odsetku osób o niskich kompetencjach cyfrowych, bądź też osób całkowicie ich pozbawionych. Wykluczenie cyfrowe dotyka aż 13 mln Polaków, z czego 10 mln to osoby generacji 55+. Co więcej, w grupie osób w wieku 50-59 - zaledwie 27 proc., a w grupie osób w wieku powyżej 60 lat- jeszcze mniej, bo 15 proc. korzysta z Internetu. Wykluczeni cyfrowo Polacy to głównie osoby bezrobotne, o niskich dochodach i słabo wykształcone. Biorąc pod uwagę fakt, iż w 2020 roku kompetencje cyfrowe będą wymagane w przypadku 90 proc. zawodów, kraj o tak wysokim odsetku e-wykluczonych, dojrzałych obywateli, nie będzie w stanie zbudować gospodarki wiedzy, o dużym stopniu konkurencyjności i innowacyjności. W odpowiedzi na te problemy powstała „Polska Cyfrowa Równych Szans”, inicjatywa mająca na celu pomoc dojrzałym Polakom w wejściu w świat nowoczesnych technologii komunikacji. Jak podkreślił Krzysztof Głomb, jest to „program pobudzania motywacji, przełamywania obaw i podnoszenia kompetencji cyfrowych”. Diagnoza mówi, że właśnie brak motywacji jest kluczowy.
PodobDominik Batorskinie sądzi, dr Dominik Batorski, zwracając uwagę na jeden z podstawowych błędów w działaniach na rzecz e-integracji, polegający na niedopasowaniu programów, realizowanych z funduszy strukturalnych, do rzeczywistych potrzeb społeczeństwa w tym zakresie. Program Operacyjny „Innowacyjna Gospodarka”, koncentrując się na rozbudowie odpowiedniej infrastruktury i oprogramowania, eliminuje w ten sposób jedynie tzw. „bariery twarde”. Tymczasem, zbyt mało uwagi poświęca się tzw. „barierom miękkim”, czyli dyspozycjom psychologicznym wynikającym z braku motywacji, niezbędnej wiedzy i umiejętności, które - zdaniem Batorskiego - są znacznie ważniejszym czynnikiem wzmagającym wykluczenie cyfrowe trzeciej części społeczeństwa polskiego. W świetle tych założeń, kluczowym staje się zadanie wzbudzenie motywacji u osób wykluczonych poprzez uświadomienie im korzyści płynących z użytkowania nowoczesnych technologii oraz dostarczenie odpowiedniej pomocy w rozwijaniu praktycznych umiejętności ich użycia.
Rozbieżność wizji na temat społeczeństwa informacyjnego hamuje regionalny e-rozwój
Katarzyna Kamecka-LachNa kolejne niedogodności, utrudniające proces realizacji projektów e-integracji, zwróciła uwagę Katarzyna Kamecka-Lach, prezeska Stowarzyszenia „Centrum na Wschodzie” - lokalnej inicjatywy na rzecz walki z e-wykluczeniem na Podlasiu, w powiecie siemiatyckim. Jej zdaniem, główne problemy na drodze do rozwoju spójnego społeczeństwa informacyjnego, poza klasycznymi barierami związanymi m.in. z przewagą terenów wiejskich i rolniczych, lokalizacją z dala od ośrodków akademickich i przemysłowych, czy przewagą osób starszych w rejonie, to przede wszystkim rozbieżność wizji na temat nowego społeczeństwa informacyjnego i widoczny brak porozumienia w tej kwestii pomiędzy lokalnym samorządem, biznesem, organizacjami pozarządowymi, a mieszkańcami.
Lokalne władze, nie posiadając specjalistycznej wiedzy w tym zakresie i nie mając merytorycznego wsparcia z zewnątrz, przeznaczają fundusze na nieprzemyślane projekty, koncentrując się głównie na udostępnianiu darmowego Internetu. Tego rodzaju działania, jakkolwiek pomocne, nie trafiają niestety w sedno problemu. Dlatego też, ważnym zadaniem jest podjęcie działań w celu wzmocnienia kompetencji lokalnych władz i innych działających jednostek w tym zakresie, dostępu do materiałów szkoleniowych, jak również dostępu do elektronicznej platformy wymiany doświadczeń.Wojciech Kulesza
Strony internetowe polskich urzędów niedostępne dla niewidomych
Wojciech Kulesza, przedstawiciel Fundacji „Widzialni”, wskazał na niedostępność stron internetowych polskiej administracji publicznej dla osób niepełnosprawnych jako poważne zaniedbanie ze strony polskiej administracji. Z badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie wynika, że pośród przebadanych 80 serwisów administracji publicznej, zaledwie 5 proc. spełnia minimalne wymagania dostępności i jedynie co czwarty urząd deklaruje zgodność swojej witryny internetowej ze standardami dostępności- W3C. Kulesza zwrócił jednak uwagę również na pozytywny aspekt, mianowicie, wzrastającą świadomość na temat wymogu dostępności stron WWW administracji publicznej wśród kierownictwa jednostek administracji, a także coraz wyższy poziom wiedzy w tym temacie, dobrze wróżący na kolejne lata.
Informacje o spotkaniu można znaleźć również na stronach:
Panel dyskusyjny: Jak cyfrowo rozruszać Polki i Polaków? Zadania na najbliższe lata
panel dyskusyjny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz