sobota, 24 listopada 2012

Nadchodzi nowa telewizja cyfrowa.

Nadchodzi nowa telewizja cyfrowa.

http://zielonagora.gazeta.pl 
Agata Źrałko 18.09.2012

Zbigniew Walkowiak prowadzi swój serwis naprawy sprzętu RTV od 1978 r. (Anna Kraśko)
Lubuskie będzie pierwszym województwem, w którym zniknie sygnał telewizji naziemnej. Mieszkańcy regionu powoli przygotowują się do zmian. I mimo technologicznej zmiany zakłady napraw RTV nie boją się o swoją przyszłość
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przygotowuje Polaków na nowsze nadawanie od blisko półtora miesiąca. W kilku stacjach telewizyjnych można już oglądać program tłumaczący zasady podłączenia do telewizji cyfrowej. Mimo szeroko zakrojonej akcji promocyjnej mieszkańcy województwa nadal nie są przygotowani na zmiany. A to właśnie Lubuskie będzie pierwszym regionem w kraju, gdzie całkowicie zamilknie sygnał telewizji analogowej.

Większość Lubuskiego odbierze sygnał cyfrowy już 7 listopada. Tylko trzy lubuskie gminy mają więcej czasu na zakup potrzebnego sprzętu. We Wschowie zmiana nastąpi 28 listopada, a w Dobiegniewie i Drezdenku - 20 maja 2013 r. Do analogowej ciszy zostało więc niespełna półtora miesiąca.
Zbigniew Walkowiak prowadzi swój serwis naprawy sprzętu RTV od 1978 r. Przeżył i reperował setki starych telewizorów. Pamięta kształtne Unitry, przenośne Neptuny z gdańskich zakładów Unimor czy Rubiny, pierwsze kolorowe odbiorniki na radzieckiej licencji. Wspomina, że jeszcze w PRL-u naprawiał 15 różnych telewizorów dziennie.

Dziś trafiają się dwa, maksymalnie trzy zlecenia. Do zmiany nadawania sygnału z analogowego na cyfrowy podchodzi ze stoickim spokojem.

- Nie ma szans, żeby cokolwiek dla mnie się zmieniło. Owszem, będzie coraz mniej napraw telewizorów starej daty, tych, które wspominamy z rozrzewnieniem. Ale prawda jest taka, że części do tych skarbów są albo horrendalnie drogie, albo nie do zdobycia, więc naprawa starego sprzętu coraz częściej kończy się fiaskiem - opowiada.

Na półkach w zakładzie przy ul. Ptasiej stoją reprezentanci bodaj wszystkich dekad w historii RTV. Najwięcej jest sprzętu z maksymalnie 10-letnim stażem. Nie brakuje jednak wiekowych odtwarzaczy kaset wideo, radioodbiorników przyprószonych kurzem i masywnych boom-boksów. Choć zakład ma kilkadziesiąt metrów kwadratowych powierzchni, przypomina nieco odnaleziony przez Ali Babę sezam. W pomieszczeniu ledwo mieszczą się dwie osoby.

Walkowiak zna każdego mieszkańca tego nietypowego miejsca. I, co nietypowe, nie ma swojego ulubieńca. Kilku "faworytów" stoi na najbardziej widocznej w pomieszczeniu półce. Jest radio z drewnianą obudową i beżowym materiałem, telewizor ukryty w wielkim pudle. Fachowiec nie potrafi powiedzieć, skąd je ma. - Pewnie ktoś przyniósł i nie odebrał. Niech sobie stoją. Przynajmniej przykuwają wzrok. Nie musimy się jednak obawiać, że takie perełki zupełnie znikną. Nie dość, że przyszła moda na telewizory i radia z ubiegłego wieku, to jeszcze wiele osób trzyma takie sprzęty dla sentymentu - dodaje Walkowiak.

Rzemieślnik przyznaje, że do zakładu przychodzi coraz więcej osób po radę, a nie naprawę. Większość pyta o zmianę sygnału z analogowego na cyfrowy, kilku zielonogórzan przyniosło swoje sprzęty do sprawdzenia.

- Najgorsze jest to, że zdecydowana większość ludzi nie wie, że chodzi o telewizję naziemną, nie platformy cyfrowe. Do odbioru telewizji cyfrowej potrzebny jest wyłącznie telewizor z MPEG-4 lub dekoder. Tymczasem w Polsce jest kilkadziesiąt firm, które dzwonią do ludzi mieszkających na wsi i namawiają na zakup niepotrzebnego sprzętu. To nie fair - kwituje.

W Polsce jest ok. 30 proc odbiorców telewizji analogowej. Sygnał cyfrowy - o lepszej jakości obrazu i dźwięku - pozwoli na odbiór większej liczby kanałów z anten naziemnych.


Jak podłączyć się do telewizji cyfrowej?

Jeżeli nasz telewizor nie posiada kodowania MPEG-4 dla obrazu i EAC-3 dla dźwięku, mamy dwie możliwości. Po pierwsze - kupić telewizor, który spełnia powyższe parametry. Trzeba jednak pamiętać, że zakup nowego sprzętu może nas kosztować o wiele drożej niż druga opcja - odpowiedni dekoder DVB-T, nazywany także tunerem lub set-top boxem (w skrócie STB). Dekoder wygląda jak mała skrzyneczka, którą podłącza się między antenę a telewizor. Dekoder można podłączyć na trzy sposoby:

- do telewizora o wysokiej rozdzielczości (oznaczenia HD Ready lub Full HD) dekoder podłącza się przez płaskie złącze HDMI;

- do telewizora kineskopowego wykorzystujemy gniazdo SCART, nazywane "eurozłączem". Gdy telewizor nie posiada tego rodzaju gniazda, z pewnością jest wyposażony w port RCA (popularny "cinch"). Wówczas potrzebujemy dodatkowy kabel przejściowy z gniazda SCART na cinch;

- do najstarszych, ponad 20-letnich telewizorów, które mają tylko gniazdko na zwykły koncentryczny kabel antenowy, pozostaje nam zakup tzw. modulatora PAL-AV. Oferują go sklepy internetowe za 70-150 zł.

Aby odbierać sygnał cyfrowy, potrzebna jest antena - wystarczy ta sama, którą dotąd odbieraliśmy telewizję analogową. Żeby odebrać najlepszy sygnał, antenę należy skierować na najbliższą stację nadawczą w naszej okolicy (spis nadajników znajduje się na stronie emitel.pl) i uruchomić wyszukiwanie programów w telewizorze.

Przejście z telewizji analogowej na cyfrową nie wpłynie na oglądanie ulubionych programów również w komputerze. Osoby, które chcą oglądać ulubione programy na ekranie monitora, powinny kupić moduł odbiornika telewizji cyfrowej DVB-T podłączany np. przez port USB, złącze ExpressCard lub PCI-E. Jego koszt to 80-150 zł.

Telewidzowie, którzy korzystają z płatnych platform satelitarnych (np. Cyfra+, Polsat Cyfrowy czy telewizja N), nie muszą wymieniać telewizorów ani kupować dekoderów. Abonenci tych platform odbierają kanały nadawane w cyfrowej telewizji naziemnej przez satelitę.

oprac. aź, mc
http://zielonagora.gazeta.pl 
Agata Źrałko 18.09.2012

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz